20 Sie 2022, 20:54:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20 Sie 2022, 21:00:03 przez Joachim Cargalho.)
Marina w Leziel była spokojnym miejscem, w którym niewielu turystów miało chęci raczyć się bezkresem Morza Nordackiego. Miasto, w który swoje ujście znajdowała rzeka Meskur miało jednak swój niepowtarzalny urok. Dotąd rzadko eksplorowane pozostawiało wiele tajemnic, które stały się wyzwaniem dla przybywających tutaj mieszkańców mikroświata. Nagle do portu wpłynął on, Edelweisski Klejnot Mórz, który miał się stać wizytówką dla tego miejsca.
Joachim stał na wybrzeżu obserwując przybycie statku, który za chwilę miał się stać jego własnością. Był w tym miejscu umówiony z @Alfred Fabian , z którym mieli dobić targu.
Wcześniej, przesłał Królowi wiadomość, że będzie go oczekiwać. Tak więc licząc, że menhiry trafiły już na swoje miejsce, miał dosłownie kilkadziesiąt minut, by móc raczyć się widokiem spokojnej dzisiaj tafli wody. Obrócił się, w odpowiednim momencie, gdyż właśnie podjechał ten, na którego czekał.
- Wygląda wspaniale! Mam nadzieję, że Ty również jesteś zadowolony z głazów - rzucił, wyciągając rękę na przywitanie.
- Bardzo spokojna okolica, rozumiem, że można tu szaleć do woli... - uśmiechnął się. Było bowiem pewne, że nie będzie tutaj pływał sam...
- Otwarte morze to jest to, czego brakuje w Edelweiss, wiesz... Co oczywiście nie szkodzi, by ogrywać marynarzy w statki - zażartował zgryźliwie. Chętnie wykorzystamy potencjał Waszych wód! - zasugerował.
![[Obrazek: 985fd879e4ea2beff6fdc6da08d9e25f.jpg]](https://i.pinimg.com/564x/98/5f/d8/985fd879e4ea2beff6fdc6da08d9e25f.jpg)
Edelstein der Meere na pełnej wodzie
Joachim stał na wybrzeżu obserwując przybycie statku, który za chwilę miał się stać jego własnością. Był w tym miejscu umówiony z @Alfred Fabian , z którym mieli dobić targu.
Wcześniej, przesłał Królowi wiadomość, że będzie go oczekiwać. Tak więc licząc, że menhiry trafiły już na swoje miejsce, miał dosłownie kilkadziesiąt minut, by móc raczyć się widokiem spokojnej dzisiaj tafli wody. Obrócił się, w odpowiednim momencie, gdyż właśnie podjechał ten, na którego czekał.
- Wygląda wspaniale! Mam nadzieję, że Ty również jesteś zadowolony z głazów - rzucił, wyciągając rękę na przywitanie.
- Bardzo spokojna okolica, rozumiem, że można tu szaleć do woli... - uśmiechnął się. Było bowiem pewne, że nie będzie tutaj pływał sam...
- Otwarte morze to jest to, czego brakuje w Edelweiss, wiesz... Co oczywiście nie szkodzi, by ogrywać marynarzy w statki - zażartował zgryźliwie. Chętnie wykorzystamy potencjał Waszych wód! - zasugerował.
![[Obrazek: eFNkaw1.png]](https://i.imgur.com/eFNkaw1.png)

![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
![[Obrazek: becdcfabe42512fadf13fbf36be8ea4f.jpg]](https://i.pinimg.com/564x/be/cd/cf/becdcfabe42512fadf13fbf36be8ea4f.jpg)
![[Obrazek: 75c3c80074b3116ed9a66484a1a7ca10.jpg]](https://i.pinimg.com/564x/75/c3/c8/75c3c80074b3116ed9a66484a1a7ca10.jpg)
![[Obrazek: 55f66026c5b04ee28b874f3e6901d3c0.jpg]](https://i.pinimg.com/564x/55/f6/60/55f66026c5b04ee28b874f3e6901d3c0.jpg)