26 Paż 2020, 17:23:41
Ja... Nazywam się Hurrdurov. I w zasadzie dopiero niedawno przyleciałem do Volkianu... A właśnie, gdzie się podział towarzysz I Sekretarz? Tu przerwał i rozejrzał się dookoła. Tutaj resztki świecznika, tu zniszczone drzwi... Ale większych zniszczeń nie ma. A jednak Wespucciego nigdzie nie było. W ogóle praktycznie nikogo nie było. Powiedział do sluchawki: Możecie tu... Kogoś przysłać? Możliwe, że nie ma ofiar, ale zaginieni w akcji są.
