01 Sie 2025, 21:36:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01 Sie 2025, 21:39:12 przez Erik Otton von Hohenburg.)
Śpiew przęseł
Słyszeć zdawał się śpiew przęseł opierających się falom,
W ogniu słońca, kołysanych wiatrem stalowych warkoczy,
którymi jak kometa zwijając się do lotu oplata Jowisza,
które technika zjednoczona w braterstwie ze sztuką,
Wydała ogniem na świat rozpalony, do białości niczym gniew hutniczy,
*
Lecz to był śpiew przęseł własnym dręczonych ciężarem,
śpiew węzeł więzionych ściskaniem,
I wtem huk niosący się gromem ku morzu,
Jeden byłem temu świadkiem, gdyż wychyliłem się wspięty na posążu.
*
I stanąłem oczadzony, mgliste miałem lico,
Odkryłem, wnet spostrzegam; próżno szukać ni co,
Nuż jedynie głowy - śmierci czekające,
Nuż jedynie gruzy - most wspominające,
i te pieśni przęseł - snu mi wzbraniające.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

