18 Kwi 2022, 22:02:44
Dzień dobry. Jak pewnie wiecie, jestem przeciwnikiem mikronacji w obecnej formie. Zastanawiałem się więc nad przerobieniem któregoś z dystryktów SRW w poligon doświadczalny. Zamiast implementować jakieś projekty na szczeblu państwowym, to możemy bez konsekwencji albo z nikłymi konsekwencjami namieszać w jednym z dystryktów.
O CO KONKRETNIE CHODZI?
Wpadłem na pomysł, aby zorganizować coś a'la roleplay, który polegałby na symulacji procesu politycznego i gospodarki.
NA CZYM TO BĘDZIE POLEGAĆ?
W życiu państwa uczestniczą realni obywatele, którzy wcielają się w jednego lub kilku (w zależności od zasad) obywateli wirtualnych. Jako swoje wirtualne wcielenie dokonują akcji w państwie, np. przemawiają albo jadą czołgiem. W państwie pojawiają się różnorakie wydarzenia (np. narracyjne wybory, zamieszki, kryzys gospodarczy), w którym uczestniczą wirtualni obywatele. Obecny jest game master, który tworzy takie sytuacje, określa ich przebieg oraz wynik (w oparciu o działania obywateli), ale nie bierze w nich udziału oraz zachowuje neutralność. Np. w przypadku narracyjnych wyborów: aktywność danego obywatela, rodzaj jego aktywności, zainwestowane środki i pieniądze w kampanię, a także osąd mistrza gry determinuje wynik wyborczy komitetu tego obywatela. Mistrz gry nie startuje jednak w tych wyborach i nikomu nie sprzyja, określa zaś ich wynik.
ZALETY:
– aktywizacja mieszkańców,
– poczucie wpływu na losy kraju przez obywateli,
– unikatowość na tle mikroświata,
– zachęta do imigracji do SRW,
– uporządkowanie narracji (brak sytuacji typu "nie uznaję"),
– równe szanse obywali,
– realniejsza narracja,
– większa immersja,
– klimat prawdziwego państwa.
WADY:
– potencjalne zastrzeżenia graczy co do neutralności mistrza gry,
– trudność w pogodzeniu wydarzeń z forum i wydarzeń z narracji (władze narracyjne mogą podjąć decyzję sprzeczną z władzami "realnymi" i vice versa),
– wymagana obecność mistrza gry do tworzenia sytuacji i rozstrzygania ich wyniku,
– opór konserwatystów,
– brak aktywności osób, których nie interesuje narracja.
Zapraszam do dyskusji KAŻDEGO.
O CO KONKRETNIE CHODZI?
Wpadłem na pomysł, aby zorganizować coś a'la roleplay, który polegałby na symulacji procesu politycznego i gospodarki.
NA CZYM TO BĘDZIE POLEGAĆ?
W życiu państwa uczestniczą realni obywatele, którzy wcielają się w jednego lub kilku (w zależności od zasad) obywateli wirtualnych. Jako swoje wirtualne wcielenie dokonują akcji w państwie, np. przemawiają albo jadą czołgiem. W państwie pojawiają się różnorakie wydarzenia (np. narracyjne wybory, zamieszki, kryzys gospodarczy), w którym uczestniczą wirtualni obywatele. Obecny jest game master, który tworzy takie sytuacje, określa ich przebieg oraz wynik (w oparciu o działania obywateli), ale nie bierze w nich udziału oraz zachowuje neutralność. Np. w przypadku narracyjnych wyborów: aktywność danego obywatela, rodzaj jego aktywności, zainwestowane środki i pieniądze w kampanię, a także osąd mistrza gry determinuje wynik wyborczy komitetu tego obywatela. Mistrz gry nie startuje jednak w tych wyborach i nikomu nie sprzyja, określa zaś ich wynik.
ZALETY:
– aktywizacja mieszkańców,
– poczucie wpływu na losy kraju przez obywateli,
– unikatowość na tle mikroświata,
– zachęta do imigracji do SRW,
– uporządkowanie narracji (brak sytuacji typu "nie uznaję"),
– równe szanse obywali,
– realniejsza narracja,
– większa immersja,
– klimat prawdziwego państwa.
WADY:
– potencjalne zastrzeżenia graczy co do neutralności mistrza gry,
– trudność w pogodzeniu wydarzeń z forum i wydarzeń z narracji (władze narracyjne mogą podjąć decyzję sprzeczną z władzami "realnymi" i vice versa),
– wymagana obecność mistrza gry do tworzenia sytuacji i rozstrzygania ich wyniku,
– opór konserwatystów,
– brak aktywności osób, których nie interesuje narracja.
Zapraszam do dyskusji KAŻDEGO.
![[Obrazek: 101005704499826635.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1118/101005704499826635.png)
Jeno Cesarska Mość Kamiljan I z łaski Jahwe Cesarz Insulii, Cesarz Learvén, Cesarz Nordaty Północnej, Król Ardemii, Król Voxlandu, Król Winkulii Brodryjskiej, Arcyksiążę Hergamu i Alorku, Książę Bantu, Wielki Protektor Lotryganii, Hrabia-Rodzic Doctriny.


Ja jestem za.