19 Kwi 2020, 22:06:23
Jak w tytule, dziś porozmawiamy sobie na temat reorganizacji władzy wykonawczej w Egvallandzie — zaznaczam, iż nie jest to dyskusja wynikająca z jakiś konkretnych zobowiązań wobec nowej federacji winkulijsko-volkiańskiej, a z moich własnych poczynionych jakiś czas temu obserwacji. Od dłuższego już czasu w naszym kraju funkcjonuje wybór co trzy-cztery miesiące kandencyjnej głowy państwa, Prezydenta który w teorii przynajmniej w pełni kontroluje poczynania namiastki winkulijskiego rządu. Problem w tym, że władza ludu winkulijskiego nie wyraża się w pośrednich wyborach, a w Stanach Generalnych do których należy każdy aktywny obywatel egvallandzki, co w zasadzie czyni wybory prezydenckie w WRE sztuką dla sztuki, tym bardziej że od czasów wyboru Aleksandra van der Egvala na Naczelnika Związku Winkulijskiego 2 lata temu, tylko trzy osoby sprawują w tym kraju faktyczną władze. Osobiście jestem za tym aby jak najwięcej udziału we władzy miały osoby z poza grona starych winkulijskich weteranów, ale zabawa w wybory prezydenckie przy tej sytuacji demograficznej jest conajmniej groteskowa i generuje szkodliwe przepisy przez które ciągłość władzy mogłaby ulec zachwianiu, w skutek zbyt niskiej frekwencji wyborczej np.
Kolejna kwestia, to jak kiedyś obecny Prezydent WRE zauważył w trakcie luźnej rozmowy na temat przyszłości kraju na discordzie — Egvalland posiada wiele elementów charakterystycznych dla monarchii, lenna, rozwiniętą tytulature, połowę obszaru naszego kraju zajmowała niegdyś autonomiczna i monarchistyczna Netopia, zaś Winkulia odradzała się jako monarchia. Obecny system lenny jest niekompatybilny z republikańską narracją państwa, z której jednak ani ja ani zapewne nikt inny nie chce rezygnować.
Wpadłem zatem na pomysł, który w domyśle ma stanowić pewien kompromis pomiędzy monarchistycznymi meandrami naszej narracji i jej republikańskim kierunkiem, czyli zstąpienie urzędu Prezydenta urzędem Raghalla, na modlę czarnokrajestańską, urzędnik ten zachowałby dotychczasowe kompetencje prezydenta (tworzenie rządu, powoływanie premiera, nadawanie i odbieranie lenn, dowódctwo nad armią itp.), zmieniłby się jednak tryb jego powoływania — byłby powoływany przez Stany Generalne do czasu formalnego odwołania, podobny trik można byłoby zastosować w przypadku innych urzędników państwowych np. Przewodniczącego Stanów Generalnych. Wzorem Samoa, które choć formalnie uchodzą za republikę, to jednak do głowy państwa zwraca się per Wasza Wysokość, jak w klasycznej monarchii. Myślę, że i u nas można byłoby zastosować ten rytuał także u nas, likwidując tym samym zbędną biurokracje, i budując narrację w oparciu o najlepsze monarchistyczne i republikańskie wzorce, w dodatku nie ucierpiałby na tym poziom demokratyzacji naszego życia publicznego, jako że z łatwością można byłoby takiego urzędnika pozbawić władzy w przypadku podjęcia szkodliwych dla społeczności działań. Chętnie ubarwiłbym tą narrację innymi elementami monarchistycznymi np. uroczystą koronacją Raghalla.
Dziękuję za uwagę, i mam nadzieję że nowa konstytucja federacji winkulijsko-volkiańskiej zagwarantuje nam odrobinkę swobody w prowadzeniu polityki wewnętrznej, aby ta dyskusja nie odbyła się na próżno.
Kolejna kwestia, to jak kiedyś obecny Prezydent WRE zauważył w trakcie luźnej rozmowy na temat przyszłości kraju na discordzie — Egvalland posiada wiele elementów charakterystycznych dla monarchii, lenna, rozwiniętą tytulature, połowę obszaru naszego kraju zajmowała niegdyś autonomiczna i monarchistyczna Netopia, zaś Winkulia odradzała się jako monarchia. Obecny system lenny jest niekompatybilny z republikańską narracją państwa, z której jednak ani ja ani zapewne nikt inny nie chce rezygnować.
Wpadłem zatem na pomysł, który w domyśle ma stanowić pewien kompromis pomiędzy monarchistycznymi meandrami naszej narracji i jej republikańskim kierunkiem, czyli zstąpienie urzędu Prezydenta urzędem Raghalla, na modlę czarnokrajestańską, urzędnik ten zachowałby dotychczasowe kompetencje prezydenta (tworzenie rządu, powoływanie premiera, nadawanie i odbieranie lenn, dowódctwo nad armią itp.), zmieniłby się jednak tryb jego powoływania — byłby powoływany przez Stany Generalne do czasu formalnego odwołania, podobny trik można byłoby zastosować w przypadku innych urzędników państwowych np. Przewodniczącego Stanów Generalnych. Wzorem Samoa, które choć formalnie uchodzą za republikę, to jednak do głowy państwa zwraca się per Wasza Wysokość, jak w klasycznej monarchii. Myślę, że i u nas można byłoby zastosować ten rytuał także u nas, likwidując tym samym zbędną biurokracje, i budując narrację w oparciu o najlepsze monarchistyczne i republikańskie wzorce, w dodatku nie ucierpiałby na tym poziom demokratyzacji naszego życia publicznego, jako że z łatwością można byłoby takiego urzędnika pozbawić władzy w przypadku podjęcia szkodliwych dla społeczności działań. Chętnie ubarwiłbym tą narrację innymi elementami monarchistycznymi np. uroczystą koronacją Raghalla.
Dziękuję za uwagę, i mam nadzieję że nowa konstytucja federacji winkulijsko-volkiańskiej zagwarantuje nam odrobinkę swobody w prowadzeniu polityki wewnętrznej, aby ta dyskusja nie odbyła się na próżno.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

