09 Paż 2023, 23:40:52
Królewskie Siły Zbrojne w swojej doktrynie opierają się głównie na działaniach defensywnych. Co prawda ten trend powoli się zmienia, i być może w niedalekiej przyszłości czekają nas zmiany w doktrynie wojennej, jednakże nasze wojsko nadal pozostaje wierne założonej koncepcji. Oprócz działań z użyciem sił specjalnych (operacji sabotażowych/rozpoznawczych) nasza armia nie posiada możliwości na rażenie celów przeciwnika w dalszej odległości. Nie posiadamy lotnictwa strategicznego, dzięki któremu moglibyśmy z wysokiego pułapu atakować wyznaczone cele. W razie konfliktu możemy doskonale się bronić, jednak nie posiadamy zdolności na zadanie ciosu. Dowództwo od dłuższego czasu szukało rozwiązania tego problemu. Ostatecznie zdecydowano się na powołanie programu rakiet manewrujących dalekiego zasięgu. Zakłada on zaprojektowanie i produkcję nowoczesnych pocisków manewrujących oraz budowę stanowisk ogniowych w całym kraju. Według szacunków, rozlokowane wyrzutnie będą mogły razić cele w każdym otaczającym nas państwie. Realizacja tego zadania została powierzona Związkowym Zakładom Zbrojeniowym. Jak podkreśla Marszałek Królewskich Sił Zbrojnych: "Inwestycja w pociski manewrujące to nie tylko skuteczne narzędzie odstraszania. Dzięki nim możemy razić cele bez bezpośredniego kontaktu z nimi. To pozwoli załogom naszych samolotów uniknąć ognia baterii przeciwlotniczych. Pociski manewrujące zapewniają duże prawdopodobieństwo trafienia i pozwalają na zaatakowanie wybranego celu. Z takim narzędziem możemy razić cel praktycznie wszędzie, bez wysyłania tam naszych jednostek." Po paru miesiącach prac na biurko Marszałka KSZ trafił wstępny projekt pocisków manewrujących "Vogel".
![[Obrazek: 408796561.jpg]](https://apps-cloud.n-tv.de/img/24132132-1684435167000/16-9/750/408796561.jpg)
Ważący 1300 kg pocisk będzie zdolny razić cele od 500-700 km. Wszystko to dzięki najnowocześniejszemu silnikowi turboodrzutowemu, pozwalającemu na osiągnięcie prędkości nawet do 1000 km/h. Vogel to pocisk manewrujący o utrudnionej wykrywalności, naprowadzany autonomicznie z wykorzystaniem systemu nawigacji GPS oraz systemu porównywania profilu powierzchni ziemi. Kadłub ma przekrój prostokątny o szerokości 630 mm i wysokości 480 mm, a rozpiętość rozkładanych skrzydeł umieszczonych na grzbiecie wynosi 3 m. Z tyłu znajdują się powierzchnie sterowe. Zasięg wynosi od 500 do 700 km. Pocisk leci po zaprogramowanej trasie na wysokości między 40 a 150 m. Przed zaatakowaniem celu, z głowicy pocisku odpada pokrywa kamery termowizyjnej o wysokiej rozdzielczości, dzięki której następuje identyfikacja celu. Po przechwyceniu pocisk wznosi się na zadaną wysokość tak, aby kąt uderzenia w cel był jak najbardziej efektywny. Tuż przed samym uderzeniem następuje powtórna identyfikacja celu. Pocisk leci nad celem na wysokości 30–40 metrów. Głowica bombowa jest dwustopniowa, w momencie uderzenia w cel o utwardzonej powierzchni, pierwsza część głowicy – prekursor, wypala otwór, przez który uderza druga część głowicy, tym samym cała energia pocisku wykorzystywana jest do zniszczenia celu. W zależności od kąta uderzenia rakiety, głowica jest w stanie przebić 2 do 4 metrów żelbetu. Część bojowa ma masę 450 kg. Błąd trafienia wynosi 1-3 m. Na daną chwilę cały program jest w fazie testów. Związkowe Zakłady Zbrojeniowe zdążyły opracować kilka prototypów które są już testowane. Pociski manewrujące Vogel są pierwszymi tego typu pociskami w Królewskich Siłach Zbrojnych. Dowództwo KSZ wiąże z tym projektem ogromne nadzieje.
![[Obrazek: 408796561.jpg]](https://apps-cloud.n-tv.de/img/24132132-1684435167000/16-9/750/408796561.jpg)
Ważący 1300 kg pocisk będzie zdolny razić cele od 500-700 km. Wszystko to dzięki najnowocześniejszemu silnikowi turboodrzutowemu, pozwalającemu na osiągnięcie prędkości nawet do 1000 km/h. Vogel to pocisk manewrujący o utrudnionej wykrywalności, naprowadzany autonomicznie z wykorzystaniem systemu nawigacji GPS oraz systemu porównywania profilu powierzchni ziemi. Kadłub ma przekrój prostokątny o szerokości 630 mm i wysokości 480 mm, a rozpiętość rozkładanych skrzydeł umieszczonych na grzbiecie wynosi 3 m. Z tyłu znajdują się powierzchnie sterowe. Zasięg wynosi od 500 do 700 km. Pocisk leci po zaprogramowanej trasie na wysokości między 40 a 150 m. Przed zaatakowaniem celu, z głowicy pocisku odpada pokrywa kamery termowizyjnej o wysokiej rozdzielczości, dzięki której następuje identyfikacja celu. Po przechwyceniu pocisk wznosi się na zadaną wysokość tak, aby kąt uderzenia w cel był jak najbardziej efektywny. Tuż przed samym uderzeniem następuje powtórna identyfikacja celu. Pocisk leci nad celem na wysokości 30–40 metrów. Głowica bombowa jest dwustopniowa, w momencie uderzenia w cel o utwardzonej powierzchni, pierwsza część głowicy – prekursor, wypala otwór, przez który uderza druga część głowicy, tym samym cała energia pocisku wykorzystywana jest do zniszczenia celu. W zależności od kąta uderzenia rakiety, głowica jest w stanie przebić 2 do 4 metrów żelbetu. Część bojowa ma masę 450 kg. Błąd trafienia wynosi 1-3 m. Na daną chwilę cały program jest w fazie testów. Związkowe Zakłady Zbrojeniowe zdążyły opracować kilka prototypów które są już testowane. Pociski manewrujące Vogel są pierwszymi tego typu pociskami w Królewskich Siłach Zbrojnych. Dowództwo KSZ wiąże z tym projektem ogromne nadzieje.

