24 Sie 2023, 16:44:17
Sala Bankietowa na Zamku Królewskim w Kanugardzie. Drzwi główne otwierają się, na scenę wchodzi sir Burek
Benek
Któż niepokoi?
Burek
Ja niepokoje, roszczenia do korony winkulijskiej przybywam tu składać,
Benek
Ah! Za dużo hołdów już w tym tygodniu przychodzi mi składać,
już nawet nie wiem komu się dziś kłaniać!
Król Alfred
Ah! nędzne są twej potęgi miraże,
Idź przecz, przeklęty, bo zawołam straże!
Burek
Jam niczem nie winien! Ja do króla przybywam z bimbrem i winiem!
Król Alfred
zatem prędko czmyhaj od korony,
pókim dobry i nie rodziobią cie kruki i wrony,
Burek
Ale ja ci za wszystkie twoje trony,
Nadam ci w posiadłość tego bimbru,
niczym wody,
Jak cie nadejdzie chęci takowa zmożna,
Albert
Uczciwa cena, wszakże przystać można!
Henryk
Rzecz niepodobna!
Do króla
Polecę go Wasza Wysokość zakuć w kajdany,
szorować szalety! przyodziać w łachmany!
Król Alfred
Nie Henryku drogi lepszej poddam go karze,
kasztelanem Trinzu mianować go każe!
C. D. N
