Korwin chciał w Warszawie tory zrywać, bo pociągi blokują i spowalniają ruch drogowy...
Nie tylko dla samochodów osobowych, bo sprawdził by się on też dla samochodów ciężarowych. Owszem, będziemy pakować towar na wagony, ale nie możemy zapominać o transporcie drogowym.
Cytat:A może by tak podziemny transport kolejowy(tzw,metro)? byśmy je zbudowali pod wodą i wtedy już mamy połączenie Lotryganii z innymi prowincjami.
Pochłonęłoby to bardzo dużo środków, plus nie sądzę, aby na taką odległość byłoby możliwe wybudowanie tunelu... Lepszym rozwiązaniem byłby most.
Kaspar Waksman-Dëter
I Prezydent IV Republiki Muratyki "Cudowne, piękne i "oczojebne"..." - Ronon Dex o nowym forum IV Republiki
Most na taką odległość też taki 2/10. Więc tak, wtedy bawimy się w Korwina! Zrywamy wszystkie tory, ale tylko wtedy jak ktoś sobie przypomni że to jego ziemia. A do tego czasu torów będą pilnować sokiści (wiadomo, najlepsi są w Volkianie), ale to tylko po to żeby nikt nie rozkradł torów.
Tylko że jak zbudowany zostanie most, to jest on bardziej narażony na katastrofy przyrodnicze(takie jak tsunami). Według mnie najlepsza jest opcja ta co wymieniłem lub:
-Transport Helikopterami. Jak wiemy za samolot są droższe bilety i lotniska też są dość drogie, ale helikoptery już niekoniecznie. Jedyną wadą jest to, że mało osób wejdzie do takiego helikoptera cywilnego. Ale tak pozatym, to tani ośrodek transportu, bilety też byłyby tanie i w dodatku byłby to dość szybki transport.
Najlepiej, dla bezpieczeństwa, najpierw opłacałoby się „odkryć” i zasiedlić teren wokół torów dla ochrony i bezpieczeństwa, jednak to byłoby bardzo kosztowne, właśnie tak, jak mówi Pan Prezydent. Dlaczego tak? Cóż, uznajmy, że w świecie realnym tory są budowane zawsze na terytorium jakiegoś kraju, bo wszystkie lądy poza Antarktydą zostały zawłaszczone przez jakąś państwowość. Po co nam bowiem budować te szyny i tunele, skoro nie będą należeć do naszego kraju? Bo przecież, mają one w końcu służyć nam w ułatwieniu transportu lądowego, a gdyby ktoś inny miał przejąć te tereny, to humbug wie, co z nimi zrobi. Jednakże, ze względu na koszty, rozmiar i brak większego sensu dla tego przedsięwzięcia, proponowałbym pozostać przy dotychczas prowadzonych rejsach na linii Daleria-Muratyka (i Volkian-Muratyka), z dodatkowym uwzględnieniem linii morskich do Koribii oraz z terenów Wysp Ikardiańskich do Lotryganii.
Ewentualnie, jeśli chcemy mimo to szastać za przeproszeniem pieniędzmi na lewo i prawo, proponowałbym utworzenie tunelu lądowo-wodnego, najlepiej we współpracy z naszymi, póki co przeważnie dalekimi sąsiadami. Nowy tunel nie będzie wymagać jego „posiadania”, a może się przysłużyć, w zależności od możliwości znalezienia innych chętnych państw z posesjami na Nordacie, także i innym. Tunel mógłby służyć wówczas głównie kolejom, w tym pociągom grawitacyjnym, których zdążono już użyć w przypadku rozwinięcia rozwinięcia łączności na terenie Dalerii/Learvén. Wiadomo, że koszty tego projektu wraz z dodaniem kosztów alternatywnych będą nawet i znacznie droższe niż w przypadku zwykłego tworzenia torów na ziemiach niczyich, lecz jego przydatność będzie wówczas równie znacznie, znacznie większa.
Obydwa projekty wydają się więc mniej więcej tak samo kosmiczne, choć pod różnymi ich aspektami. Z tego względu, do tego momentu proponuję zaś korzystanie z dotychczasowych środków transportu, czyli wodnego oraz - co jest częstsze i zapewne wygodniejsze - powietrznego, przy uwzględnieniu stosownych rozszerzeń w tymże zakresie.
(—) Arkadiusz Norbert van Deliart-Witcher z rodu Buddus, de facto herbu Białokruki. Jego Książęca Wysokość Dalerii, dalerski polityk, baronet i były obywatel Księstwa Sarmacji, tym samym griffton i były obywatel Królestwa Baridasu. Dawny surmeński turysta.
Z racji zmiany na stanowisku Prezydenta, proponuję, aby ten "projekt" trochu odżył.
Z niedawnej ankiety o Lotryganii wynika, iż większość obywateli odpowiada się za pozostawieniem jej w Federacji, jednocześnie włączając ją do jakiejś większej, aktywniejszej prowincji. Zanim to jednak się stanie powinniśmy, moim zdaniem, najpierw połączyć ją jakoś że "stałym lądem", tudzież większością terenów naszego kraju. Ja osobiście odpowiadam się za wybudowaniem dużej autostrady z Koribii łączącej te dwie prowincje. Drogę taką otoczylibyśmy jakimś płotem, a sama autostrada byłaby pod władzą FN. Możnaby również zbudować jakieś miasto pośrodku drogi z Lotryganii do Korbii. Taki jakby "punkt kontrolny".
Dlaczego powinniśmy tak zrobić? Bezpieczeństwo tych ziem - to po pierwsze.
Po drugie, posiadając bezpośrednie połączenie mielibyśmy większą kontrolę nad tymi terenami.
I w końcu po trzecie - zahamowalibyśmy niejako rozwój kolejnych yoyonacji.
Co o tym sądzicie?
Zapraszam do aktywnej dyskusji!
Kaspar Waksman-Dëter
I Prezydent IV Republiki Muratyki "Cudowne, piękne i "oczojebne"..." - Ronon Dex o nowym forum IV Republiki
Jestem za, ale powinniśmy zastanowić się komu powierzyć palny nad autostradą, ponadto można by było rozpocząć pracę nad wzmocnieniem floty Lotaryngii i zdobienie z niej takiego duzego "fortu morskiego", chodzi mi o bazę na Lotaryngii
Na autostradę można rozpisać przetarg, wzmocnieniem floty morskiej Lotryganii może zająć się nowy dowódca Federalnych Sił Zbrojnych, który, miejmy nadzieję, wkrótce zostanie mianowany.
Teraz musimy tylko czekać na opinię Pana Prezydenta @"Kamiljan de Harlin-Wespucci", bo to ona jest w tej sprawie chyba najważniejsza.
Panie Prezydencie,
co Pan o tym sądzi?
Kaspar Waksman-Dëter
I Prezydent IV Republiki Muratyki "Cudowne, piękne i "oczojebne"..." - Ronon Dex o nowym forum IV Republiki
Nie da się powstrzymać powstania yoyonacji. Moglibyśmy i przejąć całą Nordatę, a i tak te badziewne państwa będą lokowały się gdzie chcą bez patrzenia na terytoria reszty krajów.
Bezpieczeństwo tych ziem mnie za bardzo nie interesuje, ucieszyłbym się gdyby jakaś odrodzona Batawia zażądała ich zwrotu. Ale naród woli jednak zatrzymać ten twór w naszych granicach, dlatego proponuję budowę linii kolejowej.
Jeno Cesarska Mość Kamiljan I z łaski Jahwe Cesarz Insulii, Cesarz Learvén, Cesarz Nordaty Północnej, Król Ardemii, Król Voxlandu, Król Winkulii Brodryjskiej, Arcyksiążę Hergamu i Alorku, Książę Bantu, Wielki Protektor Lotryganii, Hrabia-Rodzic Doctriny.
Tereny Lotryganii są obecnie pod ochroną ponad 350 000 żołnierzy. Taka ilość wystarczy, jeżeli zostanie utrzymane połączenie morskie. Mam nadzieję, że flota będzie systematycznie rozbudowywana.
Zagarnięcie pasma ziemi nic by nie dało. Taka inwestycja byłaby bardzo droga, niepewna i trudna do zabezpieczenia.