30 Wrz 2023, 21:15:55
Ja nie znam się aż tak na sarmackich kulisach, zatem powiem tylko: ach, to sarmackie piekiełko!

|
Wieści z zagranicy
|
|
30 Wrz 2023, 21:15:55
Ja nie znam się aż tak na sarmackich kulisach, zatem powiem tylko: ach, to sarmackie piekiełko!
01 Paż 2023, 21:36:36
Bialenia przestała istnieć. A teraz użyjmy wyobraźni i cofnijmy się w czasie, mamy rok 2018, w czasie gdy Związek Winkulijski chyli się ku upadkowi, ku uciesze UTN, Kugarii, Bialenii, Suderlandu, Dreamlandu, Brodrii, Rotrii i być może kilku innych państw, ktoś nagle wskakuje na forum któregoś z tych krajów i piszę, że winkulijska yoyonacja przeżyje ich wszystkich...
Nim się pewien jegomość raczy pojawić na naszym forum i się przypierdoli dlaczego zaliczam do tego zaszczytnego grona KD i Rotrie, to dlatego że są to kraje w stanie agonalnym. ![]()
02 Paż 2023, 22:04:50
Może Rotria, tam agonia jest chyba większa niż w KD. Chociaż obydwa te kraje idą ku upadkowi.
Raczej nie widzę likwidacji Dreamlandu. Dreamland nie chyli się ku upadkowi, ale już upadł. Ale chyba leży mu się wygodnie - i to jest najważniejsze.
07 Paż 2023, 00:32:07
Dreamland upada i podnosi się. Lepiej żeby leżał, myślę, że dosyć zgodnie cieszymy się z braku JKW Aleksandra, czy JKW Macieja II, ale brakuje mi po cichu prasy scholandzkiej, za którą poniekąd również odpowiadali. Chociaż za personami za bardzo nie przepadam, tak ich twórczość prasową czytało się wyjątkowo przyjemnie.
![]()
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor ~JKW Mateusz I
16 Paż 2023, 22:25:52
F. hr. Vazquez de Saavedra z Królestwa Skarlandu zwrócił się do króla z wnioskiem o wypowiedzenie traktatu ze Związkiem Winkulijskim. https://forum.skarland.eu/viewtopic.php?...9400#p9400
![]()
16 Paż 2023, 23:49:22
Część członków Rządu Królewskiego przedyskutowała już sprawę. To wcale nie tak, że siedzimy na dupach i wykradamy JKM alkohole z barku. Odpowiednie działania w tej sprawie zostaną podjęte.
28 Paż 2023, 15:50:55
W Bastion Pollin pojawił się Projekt konwencji o otoczeniu opieką ziem bialeńskich, którego sygnatariuszem ma zostać min. nasz kraj - z resztą wkradł się tutaj niewielki błąd jako, że zostaliśmy przedstawieni jako Królestwo Winkulii, bynajmniej nie przeszkadza mi to, co więcej od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie, że może powinniśmy rozpocząć proces zmiany oficjalnej nazwy państwa właśnie w kierunku "Królestwa Winkulii" - zdecydowanie bardziej odpowiada mi właśnie ta nazwa, koniec końców chyba można uznać, że monarchizm w Winkulii zadomowił się już na dobre i nic nie wskazuje na to aby w najbliższym czasie miało się to zmienić, ale z drugiej strony byłoby to niejako zerwanie z tradycją Winkulii Uchastoka i Egvala z 2018 r., no a poza tym w przeszłości wielokrotnie zmienialiśmy już nazwę państwa, co sprawiało za granicą wrażenie, że jesteśmy państwem o niestabilnych stosunkach wewnętrznych, żeby nie powiedzieć yoyonacją, no a poza tym nigdy nie wiadomo jaki mielibyśmy w przyszłości ustrój i czy znowu nie potrzebowalibyśmy zmieniać nazwę kraju. A wy co sądzicie na temat zmiany oficjalnej nazwy kraju?
A wracając do tematu, to moją ciekawość wzbudził par. 2. rzeczonego projektu tj. W celu osiągnięcia założonego celu ochrony ziem bialeńskich przed zaborem przez państwa trzecie państwa sygnatariusze utworzą bazy wojskowe na wybrzeżach wysp bialeńskich. czyli jak rozumiem Winkulia w porozumieniu z innymi sygnatariuszami konwencji zdecyduje się na utworzenie baz wojskowych na obszarze archipelagu? A jeśli tak to czy rozmowy na ten temat już się toczą i gdzie i w jakiej siłę kontyngenty naszych wojsk zostałyby rozlokowane? Czy będą to jedynie wyspy Tokugawy, czy też obszary rdzeniowe tego państwa? A tak swoją drogą, to na jak długo konwencja może pozostać w mocy? tzn. zapewne przez conajmniej dwa lat nie będzie to stanowić problemu dla żadnej ze stron o ile sygnatariusze przetrwają, nasuwa się jak dla mnie pytanie o to czy powinniśmy jako Winkulia prowadzić politykę nakierowaną na to, żeby w dalszym horyzoncie czasowym (przy założeniu, że w dalszym ciągu będziemy istnieć i chcieć wywierać wpływ na nasze zewnętrzne otoczenie) powiedzmy następnych 5 czy może nawet 10 lat do konwencji dołączyli kolejni sygnatariusze wśród nowych państw i aby Bialenia pozostawała ziemią niczyją, czy też czekać aż konwencja wygaśnie z racji końca działalności prawie wszystkich jej członków i kształtować po tych kilku latach politykę tak aby na gruzach jednego państwa wyrosło nowe, stabilne i w pełni niezależne państwo z ambicjami do trwania przez kolejne lata? Oczywiście to pytanie z gatunku political fiction, bo honorowanie ten konwencji przez najbliższe lata jest jak najbardziej w winkulijskiej racji stanu i zgodne z interesem całej Nordaty, nie mniej jednak uważam, że warto byłoby dać pewną wąską furtkę przez którą mogłyby przecisnąć się naprawdę wartościowe projekty - oczywiście nie takie które po dwóch tygodniach istnienia będą kołatać do drzwi FN czy jakiegokolwiek innego państwa. ![]()
28 Paż 2023, 16:58:32
Rozmowy o wielkości winkulijskiego kontyngentu oraz o dokładnej lokalizacji bazy nie zostały jeszcze podjęte. Na daną chwilę wszystko ograniczyło się do wstępnych dyskusji (o tym czy w ogóle ma to sens i jak ma to wyglądać) oraz przedstawiono projekt konwencji. W swoich wypowiedziach zgodnie z JKM podkreślaliśmy wątpliwości związane z otaczaniem tych ziem ochroną. Wychodzimy z założenia, że nie należy zamykać drzwi chętnym osobom do działania w tym miejscu. Temat Bialenii został zamknięty i to raczej definitywnie. Ostatecznie jednak dotrzymamy sojuszniczych zobowiązań i wspomożemy Pakt Bundżadarski w tym przedsięwzięciu. Będąc przy tym temacie. Miałem o tym nie wspominać i pozwolić sobie na małe zaskoczenie. Niestety obecna sytuacja trochę pokrzyżowała nasze plany i jestem zmuszony uchylić rąbka tajemnicy. Nie ukrywam, że z Adamem już od jakiegoś czasu czekaliśmy na oficjalne zamknięcie Bialenii. Jakoś dwa/trzy miesiące przed zaplanowaliśmy narrację z tym związaną. Miała to być swego rodzaju decyzyjna gra fabularna w którą byłyby zaangażowane wszystkie osoby decyzyjne w kraju. Jak sama nazwa wskazuje, Rząd oraz Król mieliby podejmować decyzje po których następowałby jakieś działania. Plan zabawy obejmował wkroczenie na terytorium Wysp Przyjaźni, walkę z wykreowanym przeciwnikiem oraz opuszczenie tych ziem. Mielibyśmy tutaj ciekawe elementy rozgrywki politycznej oraz militarnej. Byłaby też to okazja na przeprowadzenie szerokiej akcji wojskowej, co za sobą również niesie spore pole do narracji. Pytanie, czy w obecnej sytuacji nadal możemy to kontynuować? Pierwsze kroki w tym celu zostały już podjęte. Jak uważnie śledzicie forum, to mogliście zauważyć narrację związaną z piratami. Miało to stanowić preludium do właściwej narracji. Jestem świadom, że nie każdy w naszym państwie jest fanem tego typu narracji, że e takie zabawy to tylko dla yoyonacji i sztuczne napędzanie aktywności. Jednak uwierzcie, że po takim czasie coś w tej głowie może wykreować się fajnego. Nie wiem, zostawiam Was wszystkich z tym pytaniem. Czy warto poświęcać wasz i mój czas na coś takiego. Z technicznego punktu widzenia konwencja nie zabrania nam na tego typu narracji (chociaż podejrzewam, że jak zauważą to niektóre osoby to zacznie) Nie mamy żadnych roszczeń co do tych ziem ani nie chcemy ich zajmować. Chcemy po prostu wykorzystać fakt upadku Bialenii dla własnej korzyści. |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości |