Czy powinny powstać wspólne działy winkulijsko-insulijskie obok tych, które już istnieją?
Tak
72.73%
8
Nie
27.27%
3
11 głosów
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Głosowanie dla Winkulijczyków i Insulijczyków
#1
W wątku na temat dalszej integracji naszych państw padła propozycja współdzielonych działów podobnych do tych na forum muratycko-czesnoradzkim. Ale zanim utworzymy takowe działy, to trzeba wiedzieć, czy istnieje dla tego poparcie społeczne. Dlatego zapraszam do głosowania i dyskusji.

Moja propozycja układu wspólnej kategorii na forum:
-Dyskusje
--[wspólny wątek na wieści z zagranicy]

-Kultura i sport
--Puchar Nordaty
--Rozważania teologiczne [ten dział już istnieje]

-Nauka
--[nowy uniwersytet zarządzany kolektywnie przez Winkulię i Insulię]

- Handel i międzynarodowe koncerny [na rozmowy o charakterze gospodarczym]
 [Obrazek: 101005704499826635.png]
Jeno Cesarska Mość Kamiljan I z łaski Jahwe Cesarz Insulii, Cesarz Learvén, Cesarz Nordaty Północnej, Król Ardemii, Król Voxlandu, Król Winkulii Brodryjskiej, Arcyksiążę Hergamu i Alorku, Książę Bantu, Wielki Protektor Lotryganii, Hrabia-Rodzic Doctriny.
#2
Jak chodzi o te dyskusje - to rozumiem że równocześnie dalej funkcjonowałyby osobne działy dyskusyjne obu krajów, tak?
#3
No tak, ja to widzę bardzo podobnie jak na forum czesnoradzko-muratyckim.
 [Obrazek: 101005704499826635.png]
Jeno Cesarska Mość Kamiljan I z łaski Jahwe Cesarz Insulii, Cesarz Learvén, Cesarz Nordaty Północnej, Król Ardemii, Król Voxlandu, Król Winkulii Brodryjskiej, Arcyksiążę Hergamu i Alorku, Książę Bantu, Wielki Protektor Lotryganii, Hrabia-Rodzic Doctriny.
#4
Można tak zrobić, myślę, że do gospodarki można też dać wszystkie wątki z firmami działającymi na tym forum
Adam Aleksander II
Perzys iksis nāmorghūlilaros
#5
Bardzo podoba mi się pomysł stworzenia wspólnej uczelni. Korzystając z okazji chciałbym także nieco opowiedzieć o swojej wizji szkolnictwa i skonfrontować ją z waszymi pomysłami. Po pierwsze uważam, że nie powinniśmy popełniać tego samego błedu jaki popełnialiśmy w czasach Uniwersytetu Federalnego czy wogóle popełnianych przez inne uczelnie. Dlatego też powinniśmy najpierw zdefiniować cel takiej uczelni. Według mnie na kurs w takiej uczelni powinny być kierowane w pierwszej kolejności osoby całkowicie nowe osoby, nieotrzaskane z mikroświatem.

Mikronacje są bardzo hermetycznym środowiskiem, a w miarę ich rozwoju, ta hermetyczność tylko rośnie i dlatego też nowe osoby potrzebują czasu aby zrozumieć po pierwsze na czym polega mechanika gry, a po drugie często nie mają pojęcia jaka działalność mogłaby być w nich doceniona i uznana za wartościową. Zwłaszcza jest to problem osób, które są bardzo młode mają np. problem z ortografią, ogładą i często nie mają jakiś szczególnych uzdolnień artystycznych czy informatycznych.

Dlatego też pomyślałem, że warto zrobić zamiast Uniwersytetu, zwyczajną szkołe która oferowałaby jeden ale za to dobrze przemyślany i wartościowy kurs. Myślałem aby wrócić tu niejako do antycznej tradycji "sztuk wyzwolonych", ale dostasowanych do naszych mikronacyjnych realiów. W ramach takiego kursu w poza nauczaniem suchych faktów typu co to są mikronacje, jaka była historia Nordaty i jakie obowiązują tu prawa, nauczanoby głównie:

szeroko pojętej retoryki, dialektyki (nwm czy posługuje się poprawnym terminem), ale w każdym razie chodzi o to aby nauczyć nowego kadeta tworzenia logicznych i spójnych wypowiedzi, argumentowania swoich racji i generalnie trzymania pewnego wypracowanego w naszym kręgu poziomu intelektualnego.

plastyki, muzyki, literatury, poezji, podstaw dyplomacji, wojskowości i informatyki — czyli wszystkiego co mogłoby być przydatne do pracy twórczej na rzecz państwa. Mogłoby być to swoiste sito, przez które moglibyśmy rozpoznać w nowych mieszkańcach ich talenty, o których nawet oni sami nie mieli za bardzo pojęcia. Po ukończeniu takiego kursu już wiedziałby w czym byłby dobry, i co mógłby robić w państwie.

Każdy mógłby się zająć innym przedmiotem i jako że istniałaby jedna podstawa programowa, taka szkoła mogłaby funkcjonować przez dłuższy czas, a może nawet skusiłaby uczniów zza granicy. Nie trzeba byłoby rozdrabniać uwagi na dwadzieścia kierunków, co dawałoby tylko chaos organizacyjny, a ukończenie takiego kursu dawałoby absolwentowi przydatną wiedzę i to taką jaką niekoniecznie zdobyłby przez patrzenie w wikipedie jak w przypadku np. transportu czy wojskowości czy też suchej historii Nordaty, ktorą mógłby zdobyć czytając mikropedie.
#6
Pomysł wspólnego uniwersytetu jak najbardziej popieram, aczkolwiek nie wnikam w jego funkcje poza gromadzeniem i spisywaniem historii (bo głównie to, za pozwoleniem, w takowym zamierzałbym robić).
August van Hagsen de la Sparasan
#7
Pomysł Erika dotyczący szkolnictwa jest bardzo ciekawy. Solą w mikronacyjnym szkolnictwie jest brak uczniów oraz wypalenie wykładowców. Takie kursy mogą być dobrą alternatywną dla ciągnących się w nieskończoność i nudnych wykładów.
#8
Eriku, otworzyłeś mi oczy. Te wszystkie uniwersytety nie wypalały, bo zbyt przynudzały i nie dawały przydatnej wiedzy, a jedynie symulowały prawdziwą szkołę. Całkowicie popieram pomysł uczelni przekazującej praktyczną wiedzę zamiast suchych faktów.
 [Obrazek: 101005704499826635.png]
Jeno Cesarska Mość Kamiljan I z łaski Jahwe Cesarz Insulii, Cesarz Learvén, Cesarz Nordaty Północnej, Król Ardemii, Król Voxlandu, Król Winkulii Brodryjskiej, Arcyksiążę Hergamu i Alorku, Książę Bantu, Wielki Protektor Lotryganii, Hrabia-Rodzic Doctriny.
#9
A czy my faktycznie potrzebujemy Uniwersytetu który naucza? Czy to nie może być Uniwersytet, który prowadzi działalność mającą na celu nie przekazywanie, ale rozwój mikroświatowej nauki/historii/kultury czegokolwiek związanego ze szkolnictwem? Wszyscy uważają, że uczelnia mikroświatowa musi kształcić ludzi, którzy grają w mikroświat - a równie dobrze możemy ukryć "nauczanie" pod wirtualnymi profesorami i studentami, a sami zająć się właśnie taką poboczną działalnością, osiągnięciami naukowymi itd. I w ostateczności podpiąć je pod "wirtualnych studentów", jako element narracji. Bo why not?

Sam do działów wspólnych jestem z deczka sceptycznie nastawiony, ale jeżeli wola większości jest taka, ażeby je utworzyć to w porządku. Po prostu mam wrażenie, że idziemy w integracji trochę za daleko i za chwilę będziemy podpisywać traktat Unii Winkulijsko-Insulijskiej i zmieniać nazwę domeny na forum.uwi.eu, a na aż tak daleko idącą integrację to się nie piszę, bo wiem, że to się nie skończy dobrze. Just sayin'.
[Obrazek: 99527777916551826.png]
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
#10
Cytat:Czy to nie może być Uniwersytet, który prowadzi działalność mającą na celu nie przekazywanie, ale rozwój mikroświatowej nauki/historii/kultury czegokolwiek związanego ze szkolnictwem?


Może być, jeszcze jak. Myślę, że najlepiej będzie połączyć te dwie cechy, tj. przedstawić nowym osobom podstawy tego czym są mikronacje, historię naszego kontynentu i państwa, jak działa polityka, wojsko itd. a następnie będziemy mogli z ochotników tworzyć osobne "katedry"/"cechy", które dyskutowałyby nad tym co nowego i jak wprowadzić, albo ulepszyć. Swoista burza mózgów bardzo by się przydała, ale do tego też potrzebna jest trochę większa ilość osób.
Adam Aleksander II
Perzys iksis nāmorghūlilaros


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości