05 Sie 2022, 23:13:13
Dwór Bazylego von Hohenburga wraz z małą liczbą mieszkańców Sevii pod osłoną nocy wyruszyli w ciszy nad Morze Nordackie.
***
Ten dziwaczny orszak zatrzymał się dopiero w najbliższym porcie, w którym czekał już olbrzymi statek. Bazyli podszedł bliżej okrętu a za nim jego najwierniejszy sługus- Zgredek, który w swych starych i zniszczonych dłoniach niósł butelke.
***
Mam nadzieje że przepłyniesz wiele mórz, zaś od dziś jesteś Adelajdą!
Po tych słowach zbił butelkę o statek.
Załoga "Adelajdy" wbiegła na pokład po czym wyruszyła ku brzegom Skarlandu by zabrać na swym pokładzie swą nową panią...
[attachment=14]
***
Ten dziwaczny orszak zatrzymał się dopiero w najbliższym porcie, w którym czekał już olbrzymi statek. Bazyli podszedł bliżej okrętu a za nim jego najwierniejszy sługus- Zgredek, który w swych starych i zniszczonych dłoniach niósł butelke.
***
Mam nadzieje że przepłyniesz wiele mórz, zaś od dziś jesteś Adelajdą!
Po tych słowach zbił butelkę o statek.
Załoga "Adelajdy" wbiegła na pokład po czym wyruszyła ku brzegom Skarlandu by zabrać na swym pokładzie swą nową panią...
[attachment=14]
~JKW Jerzy I Izaak von Hohenburg
