09 Wrz 2021, 08:54:13
Jestem zdania, że taki parlament nordacki powinien być złożony z delegatów (jak tam ich nazwiemy to już wtórne) że wszystkich państw Nordaty. Powiedzmy po dwóch z każdego kraju. Aby nie było parzyście to odrębnie możnaby dokonać wyboru przewodniczącego.
Albo jeszcze lepiej ten "prezydent" czy "sekretarz generalny" (brzmi lepiej) byłby jednocześnie przewodniczącym parlamentu z prawem głosu, co automatycznie likwiduje parzystość delegatów.
Zgadzam się z Andrzejem - wybory są aktywizujące, zarówno na szczeblu krajowym, jak i powinny takimi być na szczeblu nordackimi.
Albo jeszcze lepiej ten "prezydent" czy "sekretarz generalny" (brzmi lepiej) byłby jednocześnie przewodniczącym parlamentu z prawem głosu, co automatycznie likwiduje parzystość delegatów.
Zgadzam się z Andrzejem - wybory są aktywizujące, zarówno na szczeblu krajowym, jak i powinny takimi być na szczeblu nordackimi.
