07 Lis 2021, 23:13:51
![[Obrazek: IMG_20211009_221352.png]](https://media.discordapp.net/attachments/609471068289105931/896491132161257512/IMG_20211009_221352.png)
Odwołanie rządu Jana Lubomirskiego-Dostojewskiego spowodowało nieodwracalne zmiany w strukturze winkulijskiego systemu politycznego. Wspomniane wyżej "pęknięcie", jest w gruncie rzeczy kontynuacją dotychczasowej polityki korony zmierzającej do całkowitej wymiany elit państwowych. Rząd Królewski zmienił się w zasadzie komitet wykonawczy woli JKM, zaś w związkowym parlamencie zasiądą wyłącznie rojaliści z premierem Maxem von Stirlizem na czele.
Osoba typowana na szefa rządu tymczasowego, znana jest nie tylko z bezgranicznej, żeby nie powiedzieć ślepej lojalności wobec monarchy, ale zanadto z niezbyt udanej kariery politycznej w innych państwach — zwłaszcza w Muratyce i Brodrii. Cel jakim kierował się monarcha przy dokonywaniu tej zaskakującej roszady nie jest zaskakujący — z jednej strony jest to wymiana elit rządzących krajem z liberalno-demokratycznych, na bezwolny aparat pomocniczy autokaraty, z drugiej zaś strony chodzi o moblizacje poddanych i wciągnięcie ich ponownie w wir wirtualnych politycznych rozgrywek, jakimi bezskutecznie korona próbuje uratować gasnącą aktywność w kraju i ostatecznie celem jest wymiana pokoleniowa elit rządzących narodem.
Winkulijczykom nie udało się zbudować państwa, które byłoby gotowe przyjąć, ale i co ważne przygotować sobie nową elite polityczną, która pokierowałaby krajem i przedłużyłaby jego egzystencje, tak jak to miało miejsce chociażby po wymianie elit jaka zaszła w roku 2018, po odejściu twórcy państwa — Szymona Uchastoka z polityki winkulijskiej. Pomimo licznie naplywajacych nowych mieszkańców, ci jednak nie poczuli się ani gotowi ani nawet chętni objąć bardziej lukratywne urzędy państwowe. Ich działalność czy to w samorządzie, czy to też w kuluarach rządowych kancelarii, kończyła się na epizodycznej działalności i opuszczeniu Związku Winkulijskiego z najróżniejszych powodów, z których głównym był najpewniej brak zainteresowania losem państwa.
Obecny rząd choć nie rokuje ani na gotowy podjąć się wielkich reform społecznych czy ustrojowych, ani też nie uwolni kraju od kurczących się zasobów aktywności, da jednak za to kolejny powód do pobudzenia winkulijskiej sceny politycznej, która choć nigdy nie była w naszym przypadku, główną osią siły państwowotwórczej, to jednak nadawała jej jak najbardziej zasadniczego kształtu.
W wielu miejscach kraju, wiadomość o planowanym powierzeniu przez monarchę misji stworzenia nowego rządu przez Jego Ekscelencje von Stirliza, wywołała fale oburzenia. W stolicy kraju doszło do starć demonstrantów z policją. Protestujący domagają się przywrócenia demokratycznie wybranego rządu JLD i przestrzegania konstytucyjnych standardów przez Króla. W Volkianie z tych samych powodów ogłoszono stan wyjątkowy, zaś Zanahoria zamknęła swoje granice, a Albion zaczął szykować się do otwartego wystąpienia zbrojnego. Innymi słowy kraj znalazł się na granicy rozpadu.
Ów niecodzienny wybór napewno zelektryzuje mikroświat, i z dużą dozą prawdopodobieństwa narazi dobre imię naszego kraju na szwank — zwłaszcza biorąc, jakby nie patrząc dosyć ofensywną w przeszłości dzialność obecnego szefa rządu królewskiego w stosunku do chociażby Suderlandu w którym próbował przejąć władze. Kurs jaki przyjęła korona w zaspokajaniu ambicji swych nielicznych sojuszników, może prowadzić w konsekwencji nie tylko do przyspieszonego jej upadku, ale i do dalszej marginalizacji naszego kraju w strukturze sił i bezpieczeństwa międzynarodowego, z którym będą już musiały uporać się następne rządy.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

