08 Wrz 2019, 23:34:29
Halo, tu Zwierzogród!
wydanie z dnia 8 września 2019 r.
wydanie z dnia 8 września 2019 r.
Na ekranach telewizorów pojawiło się logo kanału !Muratyka, pod nim widoczny był napis "Napędza nas VTP S.Z". Następnie ukazało się intro programu. Przygrywała skoczna muzyka... Po chwili obraz przeszedł do studia...
Dobry wieczór państwu! Na żywo, w bezpośrednim przekazie satelitarnym ze studia w centrum Zwierzogrodu, nadajemy Wasz ukochany program - Halo, tu Zwierzogród. Tak, jak w poprzednim wydaniu, tak i w tym odcinku, nie zabraknie ważnych dla Muratykan spraw, które postaramy się przybliżyć Wam, drodzy widzowie. Zacznijmy od stałego punktu programu... chociaż właściwie, wszystkie punkty programu są niezmienne... Formuła programu w niczym nie różni się od tej, która była ostatnio... Tak więc - luźne rozmówki z gośmi!
Luźne rozmówki z gośćmi
Swietłana Mamutov: Od ostatniego odcinka Halo, tu Zwierzogród, wiele się zmieniło. Dlatego też, wczoraj przechadzając się po zwierzogrodzkich ulicach postanowiłam zapytać wielu przechodniów o to, co jest obecnie największym problemem Muratyki. Najbardziej mrożącą krew w żyłach odpowiedź przekazał mieszkaniec Zwierzogrodu, pan Kaspar. Zapytany o to, odparł że: "Największy problem Muratyki? A jest... Jest taki jeden - nie ma jej. Nasuwa się wiele pytań, gdzie jest Muratyka, co się z nią stało, czy kiedykolwiek ją zobaczymy? Dlatego też, okazało się niezbędne zaproszenie do naszego programu JEGO. To właśnie ON jest asem w rękawie muratyckiej policji... Powitajmy bardzo serdecznie, detektywa Rurkowskiego. Dobry wieczór Panie Detektywie, proszę usiąść.Krzysiu Rurkowski: Dobry wieczór Państwu. Muszę przyznać, że słabo Państwa widzę, przez te przyciemniane okulary, jednak trzeba czymś zaszpanować w telewizji, sama Pani rozumie -odpowiedział Krzysiu.
Swietłana Mamutov: Tak, tak. Doskonale Pana rozumiem...- zaśmiała się Swietłana.
Krzysiu Rurkowski: Dobrze, że Wasza stacja nie boi się szukać prawdy. Cieszę się również, że zainteresował Was tak bardzo ważny temat dla każdego Muratykanina, jak zniknięcie jego ojczyzny. Powinniśmy jak najszybciej wyjaśnić tą sprawę...
Swietłana Mamutov: Zgadza się. Dlatego też Pana tutaj zaprosiliśmy. Czy kiedykolwiek w Pana karierze zdarzały się zaginięcia, lub porwania mikronacji?
Krzysiu Rurkowski: I to jeszcze jak. Wielokrotnie miałem styczność z takimi sprawami. Każda z nich jest, jakby to powiedzieć - trudna. Jeden niewłaściwy ruch i być może już nigdy, nie zobaczymy tych państw? Niejednokrotnie przez nieudolność śledczych bywały takie sytuacje. Przypadek Muratyki nie jest wyjątkowy. Jednakże, do każdej sprawy trzeba podejść indywidualnie. Rutyna nigdy nie przyniosła czegoś dobrego. Trzeba po kolei analizować wszystkie możliwości. Właściwie wszystko trzeba... - niestety, detektyw nie dokończył swojej myśli, bo przerwała mu Swietłana.
Swietłana Mamutov: A jak Pan myśli, co się mogło stać?
Krzysiu Rurkowski: Właściwie, to prawidłowym pytaniem byłoby, co się na pewno nie stało. Rzecz biorąc, to nie wiemy absolutnie nic. Organy państwa ukrywają przed nami te wszystkie informacje. Ja się pytam, jak żyć? Jak żyć? Może Muratyka po prostu poszła do sklepu i niedługo wróci? Może została porwana, a Federacja nie chciała wpłacić okupu? Może została zabita? Sama popełniła samobójstwo? Tyle pytań, bez żadnych odpowiedzi...
Swietłana Mamutov: Dziękuję Szanownemu Panu! Dzięku Panu nie wiemy absolutnie nic, a nawet jeszcze mniej. Zapraszamy teraz na krótką przerwę reklamową, a zaraz po niej wiadomości z Muratyki i newsy z szołbiznesu. Musicie to zobaczyć!
