02 Wrz 2019, 20:47:29
Jako pierwszy proporzec miał złożyć Prezydent Volkianu, zwierzchnik Sił Zbrojnych - Henryk Wespucci. Był to bez wątpienia jeden z najładniejszych wieńców, pokazujący wielkość Prezydenta i jego szacunek, dla poległych bohaterów. Wieniec składa Prezydent Socjalistycznej Republiki Volkianu, pan Henryk Wespucci. Asystuje mu - Szef Biura Politycznego Kancelarii Prezydenta - Jurij Novak. Po złożeniu wieńca, przez dwóch żołnierzy Garnizonu Krasnodarsk, Prezydent uklęknął przed pomnikiem, aby poprawić szarfy na wieńcu. Następnie cała dwójka oddała hołd pomnikowi, udając się w stronę księgi pamiątkowej, żeby wpisać się na nią. Następnie wieniec składa Prezes Rady Ministrów Socjalistycznej Republiki Volkianu, pan Jan Marcinkiewicz. Towarzyszą mu - Minister Sportu i Turystyki - Swietłana Dziuba, oraz Minister Finansów i Gospodarki - Szasza Diatłow. Następnie, wieniec składa Ministerstwo Wojny i Propagandy. W imieniu Ministra Jana Lubomira-Dostojewskiego, który z racji przygotowań do jutrzejszej Wielkiej Parady, nie mógł być tu dziś razem z nami, wieniec składa Sekretarz Stanu w Ministerstwie Wojny i Propagandy - Michail Pyrkosz. Wieniec składa Prezes Trybuny Ludowej - sędzia Ludomir Wostok. Następnie, wieniec składa Delegacja Wyższych Uczelni Volkiańskich. Delegacji przewodniczy prof. dr. hab. Róża Kominiarek, prorektor Krasnodarskiego Uniwersytetu Państwowego. Towarzyszą - prof. dr. hab. Sławomir Zapadny, rektor Politechniki Stołockiej, prof. Janina Pieprzyk, rektor Wyższej Akademii Rolniczej w Sarjeńsku. Wieniec składa Związek Organizacji Młodzieżowych. W imieniu organizacji, wieniec składa harcmistrz Beata Kozidrak, Naczelnik Organizacji Harcestwa Volkianu.
Następnie, wieńce składały pozavolkiańskie, zaproszone delegacje. Jako pierwsza, wieniec złoży delegacja władz centralnych. Wieniec składa Prezydent Federacji Nordackiej, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, w imieniu władz federalnych Federacji Nordackiej. Następnie, wieniec od Egvallandu składa delegacja egvallandzka, delegacji przewodniczy prezydent Artur Kardacz von Hohenburg. Dalej, wieniec od Republiki Zjednoczonej Prowincji składa delegacja pod przewodnictwem kanclerza Harrisona Wellsa. Za nim, wieniec składa delegacja z bratniej Republiki Ludowej Magnifikatu. Delegacji przewodniczy prezydent Tarsycjusz Operar. Prezydent Ludowej Republiki Magnifikatu Tarsycjusz Operar wraz z asystującymi żołnierzami przeszedł przed pomnik. Żołnierze Volkiańskiej Armii Ludowej położyli wieniec, a lekki wiatr lekko poruszał płatkami kwiatów. Prezydent Operar pokłonił się przed pomnikiem z wieńcem, oddał się chwili refleksji, a potem zajął miejsce. Ostatni wieniec złożyły władze miasta Zwierzogród - w ich imieniu wieniec złożył prezydent Zwierzogrodu - Kaspar Waksman. Teraz, po sygnale uwaga i zajęciu miejsc, przez delegacje, rozpoczął swoje przemówienie Henryk Wespucci.
[nofficial]Obywatelki! Obywatele!
Stoimy dziś w miejscu wyjątkowym dla Narodu Volkiańskiego. Stoimy nad mogiłami tych, którzy przelali swoją krew dla wolności swojej, swojego kraju, oraz innych narodów. Miejsc takich, jak to w Volkianie, czy całej Federacji Nordackiej jest pełno. Są często jedynym świadectwem waleczności volkiańskich żołnierzy, którzy ginęli za swoje ideały. Po tamtych wydarzeniach często nie ma już nic. Państwa, za które volkiańscy wojownicy walczyli - wyparły się ich. Przypisywały im same haniebne czyny, jakich to nigdy się nie dopuściły, wymazując z pamięci ich bohaterskie czyny tych, który oddali życie za kraje, narody, które dziś wypierają się ich. My, jako następcy tych wielkich Volkiańczyków jesteśmy zobowiązani pamiętać o ich bohaterskich czynach i przypominać światu o nich.
Ogrom tego cmentarza pokazuje jednoznacznie straty, jakie poniosło VAL, oraz Policja Muratycka, podczas oblężenia Zwierzogrodu, wyzwalajć go od ord imperialistycznych monarchów. Żołnierze z Volkianu, żeby udowodnić to, że chcą dobrze nawet dla mieszkańców Zwierzogrodu, postanowili naprawić wszelkie szkody, wyrządzone przez działania wojenne, zarówno stronę volkiańską, jak i imperialistów. Volkian właściwie nie musi już nikomu udowadniać nic. Władze volkiańskie, oraz obywatele Volkianu nie są ludźmi słowa. Jesteśmy ludźmi czynu. Wykonaliśmy wiele dla Unii Trzech Narodów, Federacji Nordackiej. Co dostaliśmy w zamian? Niejednokrotnie byliśmy nazywani imperialistami, wrzodami, śmieciami. Umniejszano nasze ambicje, do stania się prowincją, bo Volkian i jego obywatele na to zasługiwali. Teraz to inni powinni udowodnić, że byli warci tego, żeby Volkian stanął za nimi murem.
Volkian nie chciał nigdy wojny. Był jednak do niej zmuszany. Volkiańczycy musieli walczyć, by przetrwać. Obce kraje, konkurencyjne prowincje tylko czekały na potknięcie Volkianu. Volkian musiał być silny żeby przetrwać. Dziś Volkian jest potęgą. Nie bójmy się tego powiedzieć. Wszystko to zasługa, życzliwych przyjaciół Narodu Volkiańskiego. Dziękuję, że tak tłumnie odpowiedzieli oni na zaproszenia. Volkian nigdy nie zapomina o swoich sojusznikach w potrzebie. Volkian był i będzie stawał w obronie swoich racji, racji swoich sojuszników. Będzie pomagał Ludowi Pracującemu, uciskanemu przez władze, które nie wsłuchują się w jego potrzeby. Każdy żołnierz volkiański, mimo zarzucanych mu niejednokrotnie haniebnych czynów, podejmuje działania w dobrej mierze. Dziękuję bardzo serdecznie. Niech żyją volkiańscy, często bezimienni bohaterowie. Nie dajmy zapomnieć o nich.[/nofficial]
Po tych słowach Prezydent Wespucci zakończył swoje przemówienie i zszedł z mównicy, zasiadając na swoim miejscu. Teraz głos mogli zabrać przedstawiciele innych zaproszonych, bądź nie zaproszonych delegacji, włącznie z obywatelami. Dziękujemy za każde przemówienie, czas poświęcony na jego napisanie, oraz za samo przybycie.
Następnie, wieńce składały pozavolkiańskie, zaproszone delegacje. Jako pierwsza, wieniec złoży delegacja władz centralnych. Wieniec składa Prezydent Federacji Nordackiej, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, w imieniu władz federalnych Federacji Nordackiej. Następnie, wieniec od Egvallandu składa delegacja egvallandzka, delegacji przewodniczy prezydent Artur Kardacz von Hohenburg. Dalej, wieniec od Republiki Zjednoczonej Prowincji składa delegacja pod przewodnictwem kanclerza Harrisona Wellsa. Za nim, wieniec składa delegacja z bratniej Republiki Ludowej Magnifikatu. Delegacji przewodniczy prezydent Tarsycjusz Operar. Prezydent Ludowej Republiki Magnifikatu Tarsycjusz Operar wraz z asystującymi żołnierzami przeszedł przed pomnik. Żołnierze Volkiańskiej Armii Ludowej położyli wieniec, a lekki wiatr lekko poruszał płatkami kwiatów. Prezydent Operar pokłonił się przed pomnikiem z wieńcem, oddał się chwili refleksji, a potem zajął miejsce. Ostatni wieniec złożyły władze miasta Zwierzogród - w ich imieniu wieniec złożył prezydent Zwierzogrodu - Kaspar Waksman. Teraz, po sygnale uwaga i zajęciu miejsc, przez delegacje, rozpoczął swoje przemówienie Henryk Wespucci.
[nofficial]Obywatelki! Obywatele!
Stoimy dziś w miejscu wyjątkowym dla Narodu Volkiańskiego. Stoimy nad mogiłami tych, którzy przelali swoją krew dla wolności swojej, swojego kraju, oraz innych narodów. Miejsc takich, jak to w Volkianie, czy całej Federacji Nordackiej jest pełno. Są często jedynym świadectwem waleczności volkiańskich żołnierzy, którzy ginęli za swoje ideały. Po tamtych wydarzeniach często nie ma już nic. Państwa, za które volkiańscy wojownicy walczyli - wyparły się ich. Przypisywały im same haniebne czyny, jakich to nigdy się nie dopuściły, wymazując z pamięci ich bohaterskie czyny tych, który oddali życie za kraje, narody, które dziś wypierają się ich. My, jako następcy tych wielkich Volkiańczyków jesteśmy zobowiązani pamiętać o ich bohaterskich czynach i przypominać światu o nich.
Ogrom tego cmentarza pokazuje jednoznacznie straty, jakie poniosło VAL, oraz Policja Muratycka, podczas oblężenia Zwierzogrodu, wyzwalajć go od ord imperialistycznych monarchów. Żołnierze z Volkianu, żeby udowodnić to, że chcą dobrze nawet dla mieszkańców Zwierzogrodu, postanowili naprawić wszelkie szkody, wyrządzone przez działania wojenne, zarówno stronę volkiańską, jak i imperialistów. Volkian właściwie nie musi już nikomu udowadniać nic. Władze volkiańskie, oraz obywatele Volkianu nie są ludźmi słowa. Jesteśmy ludźmi czynu. Wykonaliśmy wiele dla Unii Trzech Narodów, Federacji Nordackiej. Co dostaliśmy w zamian? Niejednokrotnie byliśmy nazywani imperialistami, wrzodami, śmieciami. Umniejszano nasze ambicje, do stania się prowincją, bo Volkian i jego obywatele na to zasługiwali. Teraz to inni powinni udowodnić, że byli warci tego, żeby Volkian stanął za nimi murem.
Volkian nie chciał nigdy wojny. Był jednak do niej zmuszany. Volkiańczycy musieli walczyć, by przetrwać. Obce kraje, konkurencyjne prowincje tylko czekały na potknięcie Volkianu. Volkian musiał być silny żeby przetrwać. Dziś Volkian jest potęgą. Nie bójmy się tego powiedzieć. Wszystko to zasługa, życzliwych przyjaciół Narodu Volkiańskiego. Dziękuję, że tak tłumnie odpowiedzieli oni na zaproszenia. Volkian nigdy nie zapomina o swoich sojusznikach w potrzebie. Volkian był i będzie stawał w obronie swoich racji, racji swoich sojuszników. Będzie pomagał Ludowi Pracującemu, uciskanemu przez władze, które nie wsłuchują się w jego potrzeby. Każdy żołnierz volkiański, mimo zarzucanych mu niejednokrotnie haniebnych czynów, podejmuje działania w dobrej mierze. Dziękuję bardzo serdecznie. Niech żyją volkiańscy, często bezimienni bohaterowie. Nie dajmy zapomnieć o nich.[/nofficial]
Po tych słowach Prezydent Wespucci zakończył swoje przemówienie i zszedł z mównicy, zasiadając na swoim miejscu. Teraz głos mogli zabrać przedstawiciele innych zaproszonych, bądź nie zaproszonych delegacji, włącznie z obywatelami. Dziękujemy za każde przemówienie, czas poświęcony na jego napisanie, oraz za samo przybycie.
