25 Lip 2019, 11:45:29
Jak wyglądało zwiedzanie w Rotrii?
Więc może od początku. O istnieniu Rotrii jako mikronacjii wiedziałem od dawna, jednak dopiero od niedawna tam przybyłem i postanowiłem się przywitać. Mnie dużo osób powitało, ale wiadomo że każdy nowy jest powitany, ale to nieważne. Różni Rotryjczycy postanowili mnie zaprosić do zwiedzania w różne miejsca. To postanowiłem zostać tam turystą i zwiedzać różne miejsca tego państwa kościelnego. I powiem wam, że każde miasto czymś się różni.
Na dzień dobry zwiedziłem Wenecję, o której wspomniał Książe Maurycy Orański. Widać że to było miasto na wodziei jedynymi środkami transportu były gondole lub na pieszo, ewentualnie jazda na rowerze.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1640&pid=13236#pid13236">http://forum.rotria.pl/showthread.php?t ... 6#pid13236</a><!-- m -->
Następna w kolejności, było miasto o nazwie Monte Cassino. I nie, nie chodzi wcale o hazard. Do tego miasta, akurat zaprosił mnie Pio Maria Cesare de Medici. W tym mieście akurat widniał posąd Cesarego de Mediciniego, oraz mają tam chyba największą kwiaciarnię nie tylko w Rotrii, ale rzekłbym że na całym Polinie! Nigdzie indziej nie znajdziesz, tak różnorodnej odmiany roślinności.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1642&pid=13305#pid13305">http://forum.rotria.pl/showthread.php?t ... 5#pid13305</a><!-- m -->
Kolejnym miastem, które zwiedziłem to Siena, o której wspomniał Michalangelo Piccolomini! Jest to najpiękniejsze miasto w Rotrii i można tam kupić sobie wiele pamiątek i atrakcji turystycznych. Te miasto jest konieczne do zwiedzenia, jak udajesz się podróżować po Rotrii! Trzeba jedynie uważać, bo tam czasem hasa sobie dzik oraz w samym mieście w piątek panuje post, który tam jest szczególnie przestrzegany.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1647">http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1647</a><!-- m -->
Następnie z pielgrzymką udałem się z Sieny do Pienzy, gdzie mieszka mój wujek Taddeo Piccolomini. Też dość ładne hrabstwo trzeba przyznać.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1648">http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1648</a><!-- m -->
I na sam koniec zwiedziłem już ostatnie miasto-Modenę. Niestety ona nie była zbyt ładnym miastem, jednak pozytywnie się wyróżniała tym, że mogłeś zobaczyć tam Rotryjskie wojsko, które prawdopodobnie ćwiczyło nad kondycją.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1652&pid=13383#pid13383">http://forum.rotria.pl/showthread.php?t ... 3#pid13383</a><!-- m -->
Po tej podróży wiele się nauczyłem. Przede wszystkim podróżowanie, to wspaniała sprawa! Ponadto tym samym, jest też inny sposób, by mieć dobre relacje z innymi mikronacjami. Nie trzeba mieć nudnych paktów o wzajemnym się uznawaniu i czy prostu wysłania ambasadora by tam sobie oglądał państwo z którym mamy pozytywne relacje. Trzeba po prostu też pozwiedzać ich kulturę, historię, a kto wie może w zamian też będą chcieli pozwiedzać w wolnej chwili nasze państwo! A co wy sądzicie o takim aktywnym trybie zaprzyjaźniania się z sąsiadem lub dowolną inną mikronacją?
