05 Lip 2019, 14:06:51
Cóż, jako Minister Gospodarki i Polityki Społecznej nie sposób, abym nie wyraził swojej opinii, jeżeli chodzi o wymianę walut na terenie Federacji Nordackiej. Osobiście, nie jestem pozytywnie nastawiony do tego, aby w prowincjach były oddzielne waluty, ale nie będę tego blokował, więc się dostosuje. Przedstawiciele Egvallandu już pokusili się o kontakt ze mną w sprawie kursu ren -> marka egvallandzka i w przeciwną stronę. Co prawda, rozmowy chyba nie skończyły się ostatecznie ustaleniem kursu, jednakże pomysł z przeliczeniem na złotówki przynajmniej dla mnie jest pudłem i to mocno oddalonym od tarczy. Po pierwsze - ceny w naszym kraju są definitywnie niezależne od tego, jak bogate jest społeczeństwo. Tak po prostu, to się nie kalkuluje. Gdybyśmy ustalili porównanie do złotówki i dopiero później ustalili kwoty towarów - to tak, to byłby punkt odniesienia. W przeciwną stronę - no niekoniecznie, bo może być (tutaj już przykład wyolbrzymiony), wykupilibyśmy cały skarb państwa Federacji Nordackiej (bo jeżeli to właśnie prezes FBC/Minister Finansów ma prowadzić kantor) za jedną markę egvallandzką, czy pół kartki volkiańskiej...
Oczywiście, ustalenie kursów powinno, przynajmniej w mojej opinii być zależne od ilości wyemitowanej waluty. Jest to według mnie jedyny słuszny wskaźnik, na którym możemy takową wymianę oprzeć - chociaż, jak mówiłem, uważam, że Federacja Nordacka powinna w każdej oddzielnej prowincji przyjąć jako oficjalny i jedyny środek płatniczy - właśnie reny.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
