02 Lip 2019, 20:18:50
Późnym popołudniem w towarzystwie lokalnego przewodnika, do grupy ratunkowej, która nadal przeczesywała polanę dotarli wysłannicy Służby Bezpieczeństwa Volkianu. Wśród nich agent prowadzący - Anton Palkov, agenci pomocniczy - Bożydar Sormalikiew i Swietłana Czajka. Do tego technik i ekspert kryminalistyki - Waldemar Buczek z dwoma pomagierami.
- Kurw.. jak zimno - burknął pod nosem prowadzący sprawę Anton Palkov.
Wszyscy skierowali się w stronę grupy stojącej nieopodal rozstawionych przez ekspedycje namiotów. Były one dużo większe, niż ten znaleziony przez ratowników. Były na tyle wysokie, że można było w nich bez problemu stać. Wracając. Palkov postanowił porozmawiać z osobą, która wydawała się dowódcą całej wyprawy.
- Czołem Towarzyszu! Jak rozumiem, Wy jesteście dowódcą? Powiedzcie, co tutaj się stało i dlaczego nas sprowadziliście w te nieprzystępne, acz piękne tereny.
- Kurw.. jak zimno - burknął pod nosem prowadzący sprawę Anton Palkov.
Wszyscy skierowali się w stronę grupy stojącej nieopodal rozstawionych przez ekspedycje namiotów. Były one dużo większe, niż ten znaleziony przez ratowników. Były na tyle wysokie, że można było w nich bez problemu stać. Wracając. Palkov postanowił porozmawiać z osobą, która wydawała się dowódcą całej wyprawy.
- Czołem Towarzyszu! Jak rozumiem, Wy jesteście dowódcą? Powiedzcie, co tutaj się stało i dlaczego nas sprowadziliście w te nieprzystępne, acz piękne tereny.
