19 Cze 2019, 22:09:13
Kraju nigdy oficjalnie nie porzuciłem. Nie chciałem zwyczajnie reagować, bo cokolwiek bym powiedział, nie zostałoby uznane, ponieważ według ówczesnych władz brak obywatelstwa oznaczał brak jakichkolwiek przywilejów. O rocznicach nikt nie zapomniał, a przynajmniej ja. Problem w tym, że nie miałem tego jak zorganizować w państwie, w którym zostałem potraktowany jak wróg. Przepraszam bardzo, ale czy nie jest tak nawet do tej pory? Niech człowiek przestanie w końcu na człowieka wilkiem patrzeć. W międzyczasie z panem Kamiljanem zdołaliśmy zacząć negocjacje nad kompromisem w zaistniałej sytuacji.
Cokolwiek można mi zarzucać, od kwietnia jestem człowiekiem odmienionym. Człowiekiem czynów, nie słów - a przynajmniej do tego dążę.
Cokolwiek można mi zarzucać, od kwietnia jestem człowiekiem odmienionym. Człowiekiem czynów, nie słów - a przynajmniej do tego dążę.
(—) Arkadiusz Norbert van Deliart-Witcher z rodu Buddus, de facto herbu Białokruki. Jego Książęca Wysokość Dalerii, dalerski polityk, baronet i były obywatel Księstwa Sarmacji, tym samym griffton i były obywatel Królestwa Baridasu. Dawny surmeński turysta.
