14 Lis 2018, 21:51:23
Kolejnego dnia kolejni robotnicy, którzy przyjechali do pracy swoim starym, przedpotopowym Ikarusem rozpoczęli pracę. Z racji ostatnich trudnych warunków atmosferycznych stawianie fundamentu troszeczkę się opóźniło, dlatego dziś pracownicy musieli pracować z zwiększoną wydajnością. Postępom prac przypatrywała się nie tylko lokalna społeczność, ale również dygnitarze partyjni. Obiecali do końca roku oddać Stodołę, wiec nie ma to tamto, musi do 31 grudnia stać w całej okazałości...
Na miejsce przyszedł też Henio, zwykły robotnik, który po wysłuchaniu codziennego biadolenia brygadzisty znów zaczął jeździć taczką tam, i tam obok no i z powrotem. Jeździł tak do godziny 13. Gdy tylko brygadziści przeszli na inną część budowy, ten mógł sobie zrobić przerwę. W tym celu wyjął wcześniej schowaną butelkę wódki z volkiańskiej rzepy, rozlał do kieliszków i wypił razem z kolegami.
Na miejsce przyszedł też Henio, zwykły robotnik, który po wysłuchaniu codziennego biadolenia brygadzisty znów zaczął jeździć taczką tam, i tam obok no i z powrotem. Jeździł tak do godziny 13. Gdy tylko brygadziści przeszli na inną część budowy, ten mógł sobie zrobić przerwę. W tym celu wyjął wcześniej schowaną butelkę wódki z volkiańskiej rzepy, rozlał do kieliszków i wypił razem z kolegami.
