25 Kwi 2019, 22:56:08
Szanowny Prezesie von Nortt, informuję Pana że stąpacie po kruchym lodzie. Szerzycie pomówienia wobec mojej osoby. W żadnym wypadku nie kazałem strzelać do protestujących, mimo iż miałem ku temu powody. Jeśli już chcemy być dokładni, rozkazy wydawali dowodzący oddziałami ZOMO. Dodatkowo, funkcjonariusze ZOMO, wyposażeni zostali w strzelby gładkolufowe, wraz z pociskami gumowymi. Wszystko to w trosce o życie i zdrowie protestujących. Ogień jaki mógł został otwarty został otwarty na "prośbę" samych protestujących, którzy atakowali funkcjonariuszy jako pierwszych. W ramach obrony koniecznej wymagane było użycie broni palnej, oraz rozwiązanie zgromadzenia wszelkimi możliwymi sposobami.
I żeby Pan wiedział. Tylko nie ograniczę się do członków Prawicy Razem, a wszystkich prowokatorów, czy szaleńców. Rząd działa zgodnie z zasadą wzajemności - protestujący atakują funkcjonariuszy strzegących porządku, zakłócając wszelkimi możliwymi sposobami porządek, roznosząc pół miasta... próbowali w szczytowym okresie przejąć władzę siłą. Jest to dla mnie hańba prawicowej sceny politycznej. Współpracować z łobuzerią...
I żeby Pan wiedział. Tylko nie ograniczę się do członków Prawicy Razem, a wszystkich prowokatorów, czy szaleńców. Rząd działa zgodnie z zasadą wzajemności - protestujący atakują funkcjonariuszy strzegących porządku, zakłócając wszelkimi możliwymi sposobami porządek, roznosząc pół miasta... próbowali w szczytowym okresie przejąć władzę siłą. Jest to dla mnie hańba prawicowej sceny politycznej. Współpracować z łobuzerią...
