18 Kwi 2019, 19:07:09
Przez kolejne dni w (w końcu) pracę rozpoczęła maszyna do wiercenia tuneli - "Gertruda". Najpierw opuszczono ją do wykopu, przygotowanego w ramach stacji Sopocka. Tam też rozpoczęła ona penetrować w stronę stacji Fiotodarsk. Zaraz za główną - maszyną penetrującą posuwał się specjalistyczny pojazd, którego celem było zabezpieczanie ścian tunelu specjalnymi betonowymi elementami. Następnie za nim poruszał się zespół, którego zadaniem był montaż torów metra. Tymczasem w Gertrudzie pracowała pięcioosobowa drużyna obsługująca tą bestię. Wśród nich był główny operator - Sławek Bagietka.
- Maroooo! - wydarł się Sławek - Cho no tutej!
- Co się stało - zdenerwował się zajęty Marek.
- No spirytus weź no mi przynieś.
- Po co Ci spirytus? - zdziwił się Marek, służbista.
- A wiesz, tak słabo widzę, jak się napiję będzie lepiej.
- Przecież tak nie wolno!
- No wolno nie, ale szybko jak najbardziej. Przyniesiesz, czy mam brygadzistę zawołać?
- Maroooo! - wydarł się Sławek - Cho no tutej!
- Co się stało - zdenerwował się zajęty Marek.
- No spirytus weź no mi przynieś.
- Po co Ci spirytus? - zdziwił się Marek, służbista.
- A wiesz, tak słabo widzę, jak się napiję będzie lepiej.
- Przecież tak nie wolno!
- No wolno nie, ale szybko jak najbardziej. Przyniesiesz, czy mam brygadzistę zawołać?
