12 Sie 2025, 09:28:00
Osobiście raczej nie widzę powodu, aby winkulijska monarchia miałaby się obawiać monarchy importowanego - w końcu ten model sprawdza się w wirtualnym odpowiedniku Rzplitej
, byle tylko monarcha był chociaż minimalnie zaanagżowany w życie tego kraju, pardoksalnie z resztą polaryzujący społeczeństwo i kontrowersyjny cudzoziemski przywódca mógłby wprowadzić powiew swiezosci do podupadajacej polityki Związku Winkulijskiego. Co do zaproponowanej zmiany aktu sukcesyjnego, uważam to za naprawdę dobry pomysł i myślę, że nawet Henryk Wespucci by go docenił. Co zaś się tyczy prestiżu monarchii, to raczej bym widział jego podnoszenie przez umocnienie tytulatury arystokratycznej, aktualnie w Winkulii tylko wirtualnie zmarły Aleksander Nowak mogł poszczycić się tytułem księcia Winewy oraz obecnie Burek von Hohenburg tytułem barona Trintzu i na tym w zasadzie zasadza się cała lista winkulijskich arystokratów, w przeciwieństwie do np. Sarmacji czy Bialenii. Voxlandzie zdaje się, że istnieje rozbudowana tytulatura związana z sukcesją do tronu jak w przypadku Wielkiej Brytanii. Można też byłoby rozważyć i dobrze przemyśleć różne inicjatywy pod patronatem rządowo-królewskim. Lata temu w Winkulii rząd starał się patronować wielu inicjatywą i tworzyć ich możliwie jak najwięcej konkursów, przetargów, kampanii społecznych etc. ale to kończyło się niewielkim odzewem, w dużej mierze było to spowodowane zwyczajnie brakiem zainteresowania ze strony biorących udział w przesięwzięciu, ale teraz myślę, że przynajmniej po części jestem temu winien tym, że tak wiele inicjatyw w krótkim czasie, nie tyle rozbudziło aktywność, co umocniło ich inflacje i przełożyło się na spadek zainteresowania nimi. Tak więc docelowo dla Winkulii lepiej byłoby zrobić dwie trzy duże inicjatywy na roku pokroju Our Sound, V-Mundialu czy innej międzynarodowej imprezy kulturalnej i solidnie się do niej przygotować, niżeli jak dawniej za moich rządów jedna lokalna inicjatywa na tydzień lub dwa.
, byle tylko monarcha był chociaż minimalnie zaanagżowany w życie tego kraju, pardoksalnie z resztą polaryzujący społeczeństwo i kontrowersyjny cudzoziemski przywódca mógłby wprowadzić powiew swiezosci do podupadajacej polityki Związku Winkulijskiego. Co do zaproponowanej zmiany aktu sukcesyjnego, uważam to za naprawdę dobry pomysł i myślę, że nawet Henryk Wespucci by go docenił. Co zaś się tyczy prestiżu monarchii, to raczej bym widział jego podnoszenie przez umocnienie tytulatury arystokratycznej, aktualnie w Winkulii tylko wirtualnie zmarły Aleksander Nowak mogł poszczycić się tytułem księcia Winewy oraz obecnie Burek von Hohenburg tytułem barona Trintzu i na tym w zasadzie zasadza się cała lista winkulijskich arystokratów, w przeciwieństwie do np. Sarmacji czy Bialenii. Voxlandzie zdaje się, że istnieje rozbudowana tytulatura związana z sukcesją do tronu jak w przypadku Wielkiej Brytanii. Można też byłoby rozważyć i dobrze przemyśleć różne inicjatywy pod patronatem rządowo-królewskim. Lata temu w Winkulii rząd starał się patronować wielu inicjatywą i tworzyć ich możliwie jak najwięcej konkursów, przetargów, kampanii społecznych etc. ale to kończyło się niewielkim odzewem, w dużej mierze było to spowodowane zwyczajnie brakiem zainteresowania ze strony biorących udział w przesięwzięciu, ale teraz myślę, że przynajmniej po części jestem temu winien tym, że tak wiele inicjatyw w krótkim czasie, nie tyle rozbudziło aktywność, co umocniło ich inflacje i przełożyło się na spadek zainteresowania nimi. Tak więc docelowo dla Winkulii lepiej byłoby zrobić dwie trzy duże inicjatywy na roku pokroju Our Sound, V-Mundialu czy innej międzynarodowej imprezy kulturalnej i solidnie się do niej przygotować, niżeli jak dawniej za moich rządów jedna lokalna inicjatywa na tydzień lub dwa.![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

