A jak wszyscy się schlali
i pod stołem już spali,
to wybuchła bomba.
Komnatę rozwaliła,
całą gruzem przykryła.
Z gospodarzy i gości
nie zostało ni kości.
I tak się to skończyła
biesiada ta przemiła.
i pod stołem już spali,
to wybuchła bomba.
Komnatę rozwaliła,
całą gruzem przykryła.
Z gospodarzy i gości
nie zostało ni kości.
I tak się to skończyła
biesiada ta przemiła.
