19 Mar 2025, 14:50:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19 Mar 2025, 14:51:41 przez Mateusz Żmigrodzki.)
Wasza Królewska Mość,
Wysoka Izbo,
sprzeciwiam się powyższemu projektowi ustawy. Nasz kraj istnieje już siedem lat w przestrzeni mikroświatowej jako Związek Winkulijski i myślę, że większość społeczności międzynarodowej już kojarzy nas pod tą nazwą. Dlatego moim zdaniem bezzasadne jest zmienianie naszej nazwy. Ponadto pozwolę się nie zgodzić z JE Panem Premierem - moim zdaniem nasza nazwa dużo mówi. Winkulia bowiem jest związkiem - jest związkiem różnych narodów - Czarnokrajestańskiego, Saaraceńskiego, Zanahoryjskiego, Volkiańskiego, Albiońskiego etc. - które stworzyły wspólne państwo. Ponadto jesteśmy związkiem dwóch niegdyś niezależnych krajów: Winkulii oraz Volkianu, co zresztą znalazło swoje odzwierciedlenie w symbolice narodowej. Nawet jeśli więc stajemy się krajem bardziej unitarnym, nie oznacza to, że można ignorować różnorodność etniczną naszego kraju. Sama zmiana ponadto narzuci na administrację publiczną niepotrzebny nawał pracy, podczas gdy mamy o wiele ważniejsze i bardziej pilne zadania, jak np. rozbudowa potencjału gospodarczego naszego kraju czy organizacja Folksguarde.
Poza tym propozycja powyższej zmiany była kiedyś omawiana i została powszechnie odrzucona przez opinię publiczną. W związku z tym wyrazić zmuszony jestem niezrozumienie dla ponownego podniesienia tej kwestii. Czyżby JE Pan Premier zaprzeczył swojej dotychczasowej zasadzie, którą kiedyś był skłonny wyrażać - np. przy okazji inicjatyw pannordackich - że "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"?
Wysoka Izbo,
sprzeciwiam się powyższemu projektowi ustawy. Nasz kraj istnieje już siedem lat w przestrzeni mikroświatowej jako Związek Winkulijski i myślę, że większość społeczności międzynarodowej już kojarzy nas pod tą nazwą. Dlatego moim zdaniem bezzasadne jest zmienianie naszej nazwy. Ponadto pozwolę się nie zgodzić z JE Panem Premierem - moim zdaniem nasza nazwa dużo mówi. Winkulia bowiem jest związkiem - jest związkiem różnych narodów - Czarnokrajestańskiego, Saaraceńskiego, Zanahoryjskiego, Volkiańskiego, Albiońskiego etc. - które stworzyły wspólne państwo. Ponadto jesteśmy związkiem dwóch niegdyś niezależnych krajów: Winkulii oraz Volkianu, co zresztą znalazło swoje odzwierciedlenie w symbolice narodowej. Nawet jeśli więc stajemy się krajem bardziej unitarnym, nie oznacza to, że można ignorować różnorodność etniczną naszego kraju. Sama zmiana ponadto narzuci na administrację publiczną niepotrzebny nawał pracy, podczas gdy mamy o wiele ważniejsze i bardziej pilne zadania, jak np. rozbudowa potencjału gospodarczego naszego kraju czy organizacja Folksguarde.
Poza tym propozycja powyższej zmiany była kiedyś omawiana i została powszechnie odrzucona przez opinię publiczną. W związku z tym wyrazić zmuszony jestem niezrozumienie dla ponownego podniesienia tej kwestii. Czyżby JE Pan Premier zaprzeczył swojej dotychczasowej zasadzie, którą kiedyś był skłonny wyrażać - np. przy okazji inicjatyw pannordackich - że "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"?
