09 Lut 2025, 17:22:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09 Lut 2025, 17:27:01 przez OlaChojnacka.)
Warto było nie odpowiadać od razu.
Nie mogę nie odnieść wrażenia, że Baridas jest traktowany jako lumeryjska kolonia, a nie równorzędna część.
Tarjaturunenat Tuolelenkki zabezpiecza tylko moje prawa, nadane mi zresztą, o ile mnie pamięć nie myli, przez pierwszego Króla Lumerii. Biorąc pod uwage tragedię, jaka miała miejsce w Lumerii, nie mam całkowitej pewności tego, że moje prawa będą dalej respektowane. Oczywiście prywatnych animozji z JKM nie biorę pod uwagę, poważni politycy się nimi nie kierują.
W ogóle ciekawa jest ta reakcja obronna ws. Baridasu, bo gdyby Lumerii dalej na nim zależało, to nie uciekaliby do dalekiej Winkulii, tylko relokowaliby się np. w Almerze czy Ciudad de Bravo. Coś tu się nie klei (i dodatkowo potwierdza w/w myśl o nierównym traktowaniu - rząd/władca ucieka a wy, Baridajczycy, radźcie sobie sami...)
W życiu staram się nie mieć autorytetów, ale czasem warto czynić tak, jak robia to mądrzejsi ode mnie:
![[Obrazek: 101005704499825751.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1123/101005704499825751.png)
Przy wytyczaniu granic posiłkowałam sie m.in. tą mapą:
![[Obrazek: 99792411588296981.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1000/99792411588296981.png)
Nie zmienia to faktów. A fakty są takie: Spotykam sie z Sorchą bardzo często i z naszych rozmów nie wynika żadna niezgoda w tej sprawie. Sorcha wie o mojej decyzji, wie też o tym, że tak naprawdę, z jej perspektywy zmieniło się niewiele (jeśli nie nic) - ma do włądzy nad Ravenspell takie same prawa, jakie miała od lat. Jest to więc jeno potwierdzenie stanu faktycznego. Biorąc pod uwagę przepaść technologiczną dzielącą Tuolelenkkę z pozostałymi krajami (na korzyść tej pierwszej), to właśnie My jesteśmy w stanie lepiej obronić interesy Pani z Ravenspell.
Zresztą, jak głosi wydany przez Nas akt, nie mamy żadnych roszczeń co do rzeczy Królewskich. I nie zamierzamy zwiększać naszego stanu posiadania na Wirtuazji ani o milimetr.
(06 Lut 2025, 11:04:21)Adelajda Radziwiłłówna napisał(a): Proszę rozwinąć, nie zauważyłam w swojej wcześniejszej wypowiedzi "swojego" kolonialnego stylu myślenia.
Nie mogę nie odnieść wrażenia, że Baridas jest traktowany jako lumeryjska kolonia, a nie równorzędna część.
(06 Lut 2025, 11:04:21)Adelajda Radziwiłłówna napisał(a): Skoro już przy kolonializmie dane było się nam zatrzymać, co Pani powie w kwestii inkorporacji Gideny i ziem Ravenspell przez Tuolelenkę? To lekka hipokryzja, jak widać w nas obu płynie idea kolonializmu. Ja raczej nie rzuciłabym się na piksele zwłaszcza, że Lumeria wraz z Baridasem ma ich dużo. Jeśli już miałabym to zrobić, nie zajmowała bym terytorium innego, istniejącego wciąż państwa.
Tarjaturunenat Tuolelenkki zabezpiecza tylko moje prawa, nadane mi zresztą, o ile mnie pamięć nie myli, przez pierwszego Króla Lumerii. Biorąc pod uwage tragedię, jaka miała miejsce w Lumerii, nie mam całkowitej pewności tego, że moje prawa będą dalej respektowane. Oczywiście prywatnych animozji z JKM nie biorę pod uwagę, poważni politycy się nimi nie kierują.
W ogóle ciekawa jest ta reakcja obronna ws. Baridasu, bo gdyby Lumerii dalej na nim zależało, to nie uciekaliby do dalekiej Winkulii, tylko relokowaliby się np. w Almerze czy Ciudad de Bravo. Coś tu się nie klei (i dodatkowo potwierdza w/w myśl o nierównym traktowaniu - rząd/władca ucieka a wy, Baridajczycy, radźcie sobie sami...)
(08 Lut 2025, 15:44:38)Adelajda Radziwiłłówna napisał(a): Żądam natychmiastowego zaniechania dalszych czynności mających na celu dokonywania rozbioru Baridasu. Proszę również o unieważnienie tego aktu.
W życiu staram się nie mieć autorytetów, ale czasem warto czynić tak, jak robia to mądrzejsi ode mnie:
![[Obrazek: 101005704499825751.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1123/101005704499825751.png)
(08 Lut 2025, 18:15:54)Sorcha Raven napisał(a): Proszę czytać ze zrozumieniem...
Cytat:oraz ziemie dawnego lenna Ravenspellzatem to nie są obecne ziemie mojego lenna.
Przy wytyczaniu granic posiłkowałam sie m.in. tą mapą:
![[Obrazek: 99792411588296981.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1000/99792411588296981.png)
Nie zmienia to faktów. A fakty są takie: Spotykam sie z Sorchą bardzo często i z naszych rozmów nie wynika żadna niezgoda w tej sprawie. Sorcha wie o mojej decyzji, wie też o tym, że tak naprawdę, z jej perspektywy zmieniło się niewiele (jeśli nie nic) - ma do włądzy nad Ravenspell takie same prawa, jakie miała od lat. Jest to więc jeno potwierdzenie stanu faktycznego. Biorąc pod uwagę przepaść technologiczną dzielącą Tuolelenkkę z pozostałymi krajami (na korzyść tej pierwszej), to właśnie My jesteśmy w stanie lepiej obronić interesy Pani z Ravenspell.
Zresztą, jak głosi wydany przez Nas akt, nie mamy żadnych roszczeń co do rzeczy Królewskich. I nie zamierzamy zwiększać naszego stanu posiadania na Wirtuazji ani o milimetr.
