07 Sty 2025, 16:43:44
Wasza Królewska Mość,
Panie Premierze,
Wysoka Izbo,
Doskonale rozumiem, że zaistniałe okoliczności wymusiły na rządzie podjęcie pilnych działań związanych z naprawą obecnie istniejącego porządku w wymiarze sprawiedliwości. W najbliższym czasie odbędzie się po raz pierwszy w najnowszej historii Winkulii proces o charakterze kryminalnym, zatem pośpiech jest tutaj jak najbardziej wskazany o ileż nie konieczny. Muszę tu jednak wyrazić opinie, że należy pochylić się nad kwestią artykułu 39 procedowanej ustawy, która definitywnie zamyka możliwość kasacji wyroków wydanych przez JKW Alfreda Fabiana oraz JKM Dagoberta III. W tej materii zgadzam się z zatrzymanym ostatnimi czasy JE Burkiem von Hohenburgiem, że tamte wyroki zostały wydane z pogwałceniem elementarnych zasad obywatelskiego współżycia i powinna zostać otwarta droga do ich kasacji, ponownego rozpatrzenia lub przynajmniej ułaskawienia przez Króla. Po upadku Federacji Nordackiej założyliśmy nasze państwo wierząc w to, że uda nam się nim nie tylko lepiej pokierować niż nieboszczką FN, ale również wierząc w to, że teraz będziemy mieć możliwość zbudowania bardziej sprawiedliwego, tolerancyjnego i otwartego systemu ochrony sprawiedliwości. Wierzyłem w to, że incydenty takie jak afera winylowa, naciski ze strony rządu aby nadać tej czy innej osoby status banity lub persony non grata na podstawie zakrywających o śmieszność interpretacji nieistniejącego prawa jakie miały miejsce za tych czasów, już na zawsze odejdą w niepamięć, gdy tymczasem blisko cztery lata po odzyskaniu pełniej niepodległości nawet nie próbowano dać Fazilowi Emre, czy Urlichowi von Deenowi prawa do obrony w choćby względnie uczciwym procesie. Czy tak czyni poważne państwo? Gdzie popełniliśmy błąd w tym wszystkim, że niespełna rok temu walczyliśmy o monarchie konstytucyjną, a dziś chcemy bez mrugnięcia okiem stwierdzić ważność i nieomylność wydanych w tamtych czasach wyroków? Może czcigodny baron ukazał nam w ten, owszem wykraczający wszelkie znamiona protestu sposób naszą pychę i arogancję odnośnie naszych własnych wyobrażeń o naszym państwie? Jego braki, kartonowość i punkt nad którym musimy pracować? Dlatego ja byłbym bardziej powściągliwy w automatycznym uznawaniu wyroków z lat 2020-2025 za prawomocne, zwłaszcza że emocje chwili mogą przesłonić długoterminowy interes państwa i społeczności. Waksman wysadził dwa fora, sfałszował wybory prezydenckie, istniała realna groźba że wysadzi po raz trzeci, o jego innych występkach z tego nie wspomnę, a mimo to i tak został ułaskawiony po 3 miesiącach banicji, w Sarmacji banici zostawali książętami. Absolutnie nie wspominam o tym aby komukolwiek dokopać jakimiś brudami z przed lat, tylko wykazać że podjętych przez nasz wymiar sprawiedliwości decyzji po spojrzeniu z dystansem po miesiącach czy latach możemy żałować, nawet jeśli oburzenie i wyrok wydawały się słuszne, bowiem o państwie i jego sile nie świadczy to czy i jak bardzo jesteśmy w stanie komuś za przeproszeniem dojebać, ale o to w jaki sposób państwo odpowiada na kryzysy w jakich się znalazło. Wyrzucanie ludzi z kraju na mocy dekretu jak w jakiejś średniowiecznej monarchii płomiennej nie jest dowodem siły, a słabości. Dobre państwo powinno wyciągać wnioski ze swojej przeszłości i się umieć z nią rozliczyć, dlatego proszę o usunięcie tego artykułu z porządku obrad i rozpatrzenie go w innym terminie przy okazji innego aktu prawnego.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

