04 Maj 2024, 11:31:23
Wasza Królewska Mość,
Panie Premierze,
Wysoka Izbo,
Mam problem z jednoznacznym ocenianiem rządu, kierowanego przez JE Henryka. Plusy, jakie ten rząd w moim mniemaniu zdążył otrzymać, przysłaniane są przez minusy. Z jednej strony mieliśmy bez zarzutów przeprowadzoną elekcję. Król został wybrany. No ale wszyscy pamiętamy te przedłużające się formowanie rządu i brak jasnych planów na Winkulię. Znowuż pozytywnie za rządem może przemawiać szybkie poradzenie sobie z naglącymi tematami. Jednakże Premier nie do końca radzi sobie z obecnymi problemami i ciężko jest z nim doprowadzić coś do końca. Nie uważam, aby nasza polityka zagraniczna była źle prowadzona. Wręcz przeciwnie i tutaj nie podzielam zdanie JE Erika. Z kolei zauważyłem zbytnie przeciążenie tego składu osobowego. Byłem i jestem szczerze zaskoczony tym, że Rząd Królewski składa się jedynie z dwóch członków. Ministra Stanu i Ministra Spraw Wewnętrznych. Efekt tego jest taki, że minister Żmigrodzki musi załatwiać wszystko i nie wiadomo gdzie ręce włożyć. Do plusów można zaliczyć rozpoczęcie procesu reform, które okrzyknięte zostały uzasadnionymi i potrzebnymi. Rząd przygotował odpowiednie projekty i chwała im za to. Jednakże na tym etapie powinniśmy obserwować już proces wdrażania nowego prawa. Tymczasem w tej kwestii nie dzieje się nic.
Oddzielną kwestia jest deklaracja JE Erika, że jest gotowy poprowadzić nowy rząd. Z całym szacunkiem dla naszego przyjaciela, ale stawianie na Erika nie jest taką pewną kartą. To świetny i doświadczony polityka. Co do tego nikt nie powinien mieć wątpliwości. Przeżywa jednak ostatnio realioze i nie raz deklarował zawieszenie swojej działalności na forum. Przy argumentach przez niego głoszonych, że obecny rząd nie popisuje się aktywnością, wybór Erika na nowego premiera może budzić obawy. Moje zdanie jest takie, ażeby umożliwić obecnemu rządowi dokończenie kadencji w niezmienionym składzie. Być może propagowany wniosek będzie bodźcem dla Ministra Stanu do ożywienia polityki, a z kolei pozostały czas sprawdzianem dla Erika, czy faktycznie czuję się na siłach, aby nowy rząd w przyszłości poprowadzić.
Panie Premierze,
Wysoka Izbo,
Mam problem z jednoznacznym ocenianiem rządu, kierowanego przez JE Henryka. Plusy, jakie ten rząd w moim mniemaniu zdążył otrzymać, przysłaniane są przez minusy. Z jednej strony mieliśmy bez zarzutów przeprowadzoną elekcję. Król został wybrany. No ale wszyscy pamiętamy te przedłużające się formowanie rządu i brak jasnych planów na Winkulię. Znowuż pozytywnie za rządem może przemawiać szybkie poradzenie sobie z naglącymi tematami. Jednakże Premier nie do końca radzi sobie z obecnymi problemami i ciężko jest z nim doprowadzić coś do końca. Nie uważam, aby nasza polityka zagraniczna była źle prowadzona. Wręcz przeciwnie i tutaj nie podzielam zdanie JE Erika. Z kolei zauważyłem zbytnie przeciążenie tego składu osobowego. Byłem i jestem szczerze zaskoczony tym, że Rząd Królewski składa się jedynie z dwóch członków. Ministra Stanu i Ministra Spraw Wewnętrznych. Efekt tego jest taki, że minister Żmigrodzki musi załatwiać wszystko i nie wiadomo gdzie ręce włożyć. Do plusów można zaliczyć rozpoczęcie procesu reform, które okrzyknięte zostały uzasadnionymi i potrzebnymi. Rząd przygotował odpowiednie projekty i chwała im za to. Jednakże na tym etapie powinniśmy obserwować już proces wdrażania nowego prawa. Tymczasem w tej kwestii nie dzieje się nic.
Oddzielną kwestia jest deklaracja JE Erika, że jest gotowy poprowadzić nowy rząd. Z całym szacunkiem dla naszego przyjaciela, ale stawianie na Erika nie jest taką pewną kartą. To świetny i doświadczony polityka. Co do tego nikt nie powinien mieć wątpliwości. Przeżywa jednak ostatnio realioze i nie raz deklarował zawieszenie swojej działalności na forum. Przy argumentach przez niego głoszonych, że obecny rząd nie popisuje się aktywnością, wybór Erika na nowego premiera może budzić obawy. Moje zdanie jest takie, ażeby umożliwić obecnemu rządowi dokończenie kadencji w niezmienionym składzie. Być może propagowany wniosek będzie bodźcem dla Ministra Stanu do ożywienia polityki, a z kolei pozostały czas sprawdzianem dla Erika, czy faktycznie czuję się na siłach, aby nowy rząd w przyszłości poprowadzić.

