11 Lut 2024, 00:25:20
- A słyszałeś, że ten jak mu tam... No... Yyyy... Żrzr..
Tymczasem do Wespucciego podszedł dziennikarz z Telewizji Winkulijskiej.
- Panie Premierze, pił pan coś?
- Tak... To znaczy... Co piłem?! Zresztą! Panie! Co pan tutaj! Proszę mi nie przeszkadzać, ja tu pracuję, tak?
Następnie Wespucci znów się zwrócił do Żmigrodzkiego, biorąc kolejną kolejkę.
- Widzisz... Te hieny dziennikarskie. Trzeba je było wszystkie te neoliberalne wsadzić do pierdla...
Tymczasem do Wespucciego podszedł dziennikarz z Telewizji Winkulijskiej.
- Panie Premierze, pił pan coś?
- Tak... To znaczy... Co piłem?! Zresztą! Panie! Co pan tutaj! Proszę mi nie przeszkadzać, ja tu pracuję, tak?
Następnie Wespucci znów się zwrócił do Żmigrodzkiego, biorąc kolejną kolejkę.
- Widzisz... Te hieny dziennikarskie. Trzeba je było wszystkie te neoliberalne wsadzić do pierdla...
