10 Lut 2024, 23:35:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10 Lut 2024, 23:35:16 przez Santi Vilarte.)
Santi Vilarte po zakończeniu ceremoniału niezwłocznie przeniósł się do sali balowej. Uwierał go nieco garnitur, ale poza tym było nawet zacnie. Zagadał do jakiejś niewysokiej brunetki, która stała pod ścianą, sącząc kakao. Niestety, kapela nie cięła tego, co miała ciąć, i nici z tego wyszły.
