03 Sty 2024, 00:12:47
Wasza Ekscelencjo Romanow!
Szanowni Państwo!
Cieszy mnie, że sojusznicy Związku Winkulijskiego interesują się sytuacją naszego kraju. Wskazuje to, że dwustronne relacje między naszymi krajami są relacjami budowanymi na prawdzie i szczerości, a nie cyniczności lub po prostu - bo tak wypada. Cieszy mnie to, że Winkulia może liczyć na szczere przyjaźnie w Mikroświecie. To bardzo cenne dla mnie i bardzo buduje.
Pragnę jednak sprostować informacje zawarte w piśmie Waszej Ekscelencji Romanowa do członków Paktu Bundżadarskiego jakoby Minister Stanu nie podejmował żadnych działań. Jako Premier Rządu Królewskiego z mocy prawa zostałem Regentem Związku Winkulijskiego, którego podstawowym obowiązkiem jest możliwie jak najszybsze skontaktowanie się z kolejnymi osobami z listy sukcesyjnej do tronu Związku Winkulijskiego. W odpowiedzi na interpelację pana Artura Kardacza von Hohenburga wskazałem, że jako Regent podejmuję wszelkie wymagane ode mnie prawem działania, których celem jest wyznaczenie następcy tronu zgodnie z porządkiem prawnym. Proces ten jest trudny i skomplikowany, a z racji na aktualnie trwający okres świąteczno-noworoczny ulega on przedłużeniu. Wskazać należy, że mija w istocie dopiero 5 dni od momentu złożenia abdykacji przez Jego Królewską Wysokość Alfreda Fabiana. W historii Związku Winkulijskiego chociażby poprzednim razem okres ten był o wiele bardziej długi oraz o wiele bardziej skomplikowany z uwagi na brak jakichkolwiek sensownych procedur.
Co do samego paktu - ponoszę wyłączną odpowiedzialność za chwilowy zastój związany z sprawami paktu. Zapewniam Waszą Ekscelencję oraz Sojuszników, że moim celem będzie kontynuowanie starań poczynionych przez moich poprzedników w kwestiach spraw międzynarodowych. Przyznam, że nie interesowałem się samym paktem - nie brałem udziału w jego formowaniu, ani też nikt nie wdrożył mnie, stąd możliwy być chwilowy brak ruchu Związku Winkulijskiego. Niezwłocznie po wyborze nowego monarchy oraz konsultacji prawnej Związek Winkulijski postanowi o swoim członkostwie w pakcie i ewentualnie dopełni formalności. Jako Minister Stanu, co wskazałem w odpowiedzi na interpelację pana Kardacza - jestem neutralny i nie będę formował polityki rządu bez poznania priorytetów jakie wyznaczy Rządowi Królewskiemu monarcha. Niemniej prywatnie jako Henryk Wespucci mam nadzieję na jak najszybsze zacieśnienie współpracy.
Szanowni Państwo!
Cieszy mnie, że sojusznicy Związku Winkulijskiego interesują się sytuacją naszego kraju. Wskazuje to, że dwustronne relacje między naszymi krajami są relacjami budowanymi na prawdzie i szczerości, a nie cyniczności lub po prostu - bo tak wypada. Cieszy mnie to, że Winkulia może liczyć na szczere przyjaźnie w Mikroświecie. To bardzo cenne dla mnie i bardzo buduje.
Pragnę jednak sprostować informacje zawarte w piśmie Waszej Ekscelencji Romanowa do członków Paktu Bundżadarskiego jakoby Minister Stanu nie podejmował żadnych działań. Jako Premier Rządu Królewskiego z mocy prawa zostałem Regentem Związku Winkulijskiego, którego podstawowym obowiązkiem jest możliwie jak najszybsze skontaktowanie się z kolejnymi osobami z listy sukcesyjnej do tronu Związku Winkulijskiego. W odpowiedzi na interpelację pana Artura Kardacza von Hohenburga wskazałem, że jako Regent podejmuję wszelkie wymagane ode mnie prawem działania, których celem jest wyznaczenie następcy tronu zgodnie z porządkiem prawnym. Proces ten jest trudny i skomplikowany, a z racji na aktualnie trwający okres świąteczno-noworoczny ulega on przedłużeniu. Wskazać należy, że mija w istocie dopiero 5 dni od momentu złożenia abdykacji przez Jego Królewską Wysokość Alfreda Fabiana. W historii Związku Winkulijskiego chociażby poprzednim razem okres ten był o wiele bardziej długi oraz o wiele bardziej skomplikowany z uwagi na brak jakichkolwiek sensownych procedur.
Co do samego paktu - ponoszę wyłączną odpowiedzialność za chwilowy zastój związany z sprawami paktu. Zapewniam Waszą Ekscelencję oraz Sojuszników, że moim celem będzie kontynuowanie starań poczynionych przez moich poprzedników w kwestiach spraw międzynarodowych. Przyznam, że nie interesowałem się samym paktem - nie brałem udziału w jego formowaniu, ani też nikt nie wdrożył mnie, stąd możliwy być chwilowy brak ruchu Związku Winkulijskiego. Niezwłocznie po wyborze nowego monarchy oraz konsultacji prawnej Związek Winkulijski postanowi o swoim członkostwie w pakcie i ewentualnie dopełni formalności. Jako Minister Stanu, co wskazałem w odpowiedzi na interpelację pana Kardacza - jestem neutralny i nie będę formował polityki rządu bez poznania priorytetów jakie wyznaczy Rządowi Królewskiemu monarcha. Niemniej prywatnie jako Henryk Wespucci mam nadzieję na jak najszybsze zacieśnienie współpracy.
