22 Lis 2023, 18:06:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22 Lis 2023, 18:06:54 przez Mikołaj III.)
Winkulia od momentu powstania II Federacji Nordackiej próbowała postawić się w roli jej narracyjnego wroga/rywala. Członkowie społeczeństwa winkulijskiego wielokrotnie formułowali wypowiedzi czy też pisali artykuły posądzające nas o najgorsze. I ja to rozumiem, zwłaszcza, że wiedziałem iż taka sytuacja nie przekłada się na prywatne znajomości. Kierując rządem Federacji widziałem szansę na zbudowanie środkowonordackiego bloku państw, z Nordatą i Winkulią na czele. Ubiegło mnie jednak dołączenie ZW do Paktu Bundżadarskiego. Naprawdę wbrew pomówieniom nie mam nic przeciwko użytkownikom Bastionu, ale z ich ust padło tyle sugestii czy nawet otwartych oskarżeń o imperializm o pikselożerstwo, że naturalnie traktuję tenże Pakt jako organizację antagonizującą Nordatę (cały czas mówię o narracji a nie o kontaktach personalnych, żeby było to jasne).
I po tych wszystkich rzeczach, jakich się nasłuchałem o Wielkiej Muratyce w FN wchodzę na forum winkulijskie i widzę święte oburzenie o coś, co w żaden sposób Winkulii nie urągało, jak już to temu "antagonizującemu sojuszowi". Ponownie, nie mam pretensji o takie zachowanie względem FN, co najwyżej o sprawę bycia szpiegeim i aparatczykiem.
Stałości chcecie, tak? Minister Stanu zapewniał, że z obecną władzą łatwiej się będzie układać niż z Waksmanem. Ale oto Bolesław "wbił szpilkę", i Waksman wybawieniem dla stosunków winkulijsko-nordackich. No przepraszam, ale to zaprzeczenie stałości. Na koniec chciałbym uroczyście obiecać, że nie będę się ubiegał o tron winkulijski - na światków biorę czytelników tego posta. Jeśli to nie wystarczy, można mnie oczywiście usunąć z listy sukcesyjnej, bez różnicy.
I po tych wszystkich rzeczach, jakich się nasłuchałem o Wielkiej Muratyce w FN wchodzę na forum winkulijskie i widzę święte oburzenie o coś, co w żaden sposób Winkulii nie urągało, jak już to temu "antagonizującemu sojuszowi". Ponownie, nie mam pretensji o takie zachowanie względem FN, co najwyżej o sprawę bycia szpiegeim i aparatczykiem.
Stałości chcecie, tak? Minister Stanu zapewniał, że z obecną władzą łatwiej się będzie układać niż z Waksmanem. Ale oto Bolesław "wbił szpilkę", i Waksman wybawieniem dla stosunków winkulijsko-nordackich. No przepraszam, ale to zaprzeczenie stałości. Na koniec chciałbym uroczyście obiecać, że nie będę się ubiegał o tron winkulijski - na światków biorę czytelników tego posta. Jeśli to nie wystarczy, można mnie oczywiście usunąć z listy sukcesyjnej, bez różnicy.
(-) JKM Mikołaj III,
z Bożej łaski Król Winkulijczyków, Volkiańczyków, Santyjczyków, Burgiów, Szelenów, Górnego i Dolnego Nebtawii, Goruzji, Rostonii, Raghall Szwecilandii, Wielki Książę Siedmiogrodzki, Cherski, Alemański i Batawski Ramandzki, Trzygrodzki, Opiekun Nowej Hirshbergii, Nowoweerlandzki, saraceński, arcyksiążę osaczeski, Wielki Mistrz Zakonu Szymonnitów etc. etc.
z Bożej łaski Król Winkulijczyków, Volkiańczyków, Santyjczyków, Burgiów, Szelenów, Górnego i Dolnego Nebtawii, Goruzji, Rostonii, Raghall Szwecilandii, Wielki Książę Siedmiogrodzki, Cherski, Alemański i Batawski Ramandzki, Trzygrodzki, Opiekun Nowej Hirshbergii, Nowoweerlandzki, saraceński, arcyksiążę osaczeski, Wielki Mistrz Zakonu Szymonnitów etc. etc.
