01 Kwi 2019, 02:24:26
(31 Mar 2019, 15:02:31)Kaspar Waksman napisał(a): Oj Derdek, Derdek. Ty wielu rzeczy jeszcze nie wiesz."Ten moment gdy myślisz, że jesteś chytrzejszy od innych i wywołasz szok popisując się swoją wiedzą." To naprawdę mi nie imponuje, że dowiedziałeś się kim jestem. Co więcej - doskonale wiem kto i w którym momencie to ci powiedział. Także nie. Wielu rzeczy jeszcze nie wiem, ale na pewno wiem większość faktów o sytuacji z zamachem. Reszta twej tajemnej wiedzy mnie nie obchodzi.
(31 Mar 2019, 15:02:31)Kaspar Waksman napisał(a): Ja ci powiem tyle, bo nie mam zamiaru rozwodzić się nad twoim żałosnym zachowaniem - jak będę chciał zakończyć przygodę z mikronacjami, lub jeśli będę chciał zmienić postać, to albo zrobie to sam, albo kogoś o to poproszęW tym momencie, to ja popisałem się lepszymi umiejętnościami grania rp. A raczej "prowadzenia narracji", jak to sobie tutaj nazywacie. Także można wiele o moich czynach powiedzieć, ale na pewno nie to, że były żałosne. Nie w porównywaniu do waszej policji myśli i tramwajów atakujących karetki. Albo nieśmiertelnemu Waksmanowi z darami jasnowidzenia.
Wiele mnie nie obchodzi, kiedy zamierzasz mikronacje opuścić. Twoja sprawa, że zamierzasz poświęcać życie na miejsce, w którym praktycznie nikt ciebie nie doceni i na dłuższą metę wzgardzi tobą. Zauważ, jak niewielu z twoich dawnych sojuszników przy tobie pozostało. Jeden, bo Harlina trudno twoim sojusznikiem było nazwać. Masz na pieńku z chyba większością mikroświata. Ale skoro nadal chcesz się męczyć, to twoja sprawa. Już nie do mnie biegasz się wyżalać, że nikt ciebie nie lubi. Sam sobie psujesz nerwy, denerwując do tego i niszcząc zabawę niezliczonym zastępom innych.
Moim błędem było, że pokładałem w tobie jeszcze jakieś nadzieje. Że uszanujesz poważną narrację i wraz z Henrykiem normalnie to poprowadzicie. Zauważ, że nie szykanowałem ciebie i wyciągałem twoich brudów. Nie zniechęcałem innych, by się ciebie wyrzekli. Po prostu zorganizowałem zamach, który sądziłem, że chociaż poważnie potraktujecie. Tymczasem w odpowiedzi dostałem te bzdury spod pomnika, łamanie podstawowych zasad rp pomimo umowy oraz zrywanie innych umów. Zawiodłem się, bo sądziłem, że jesteście chociaż gotowi uczciwie się zabawić w narracje. Którą tak tu podobno miłujecie.
No i się przeliczyłem. Szczerze mnie nie obchodzi, co zamierzacie zrobić z Kasparem Waksmanem. Ostatnie wydarzenia jasno mi pokazały, jak daleko wam jeszcze do poważnego tworu. Nie chodzi nawet o posty na forum. A o prywatne pogawędki, które uciąłem sobie z niektórym (nie, nie te na serwerze mikroświata). Naprawdę mi żal. Sądziłem, że pomimo różnic nas dzielących, będziecie chociaż w stanie normalnie rozegrać narrację. Zostałem opluty. Zarówno w kwestii rp, jak i prywatnych umów z niektórymi osobami. Dlatego żyjcie sobie. Trzymajcie przy życiu swojego Waksmana. Niech wam nadal szkodzi (bo nadal to robi, chociaż sądzicie, że jest inaczej).
Możecie mnie zbanować. Możecie sobie kpić albo kasować moje wypowiedzi. Osoby, do których te słowa są skierowane na pewno je przeczytają. Faktem za to pozostanie, że pomimo poważnego podejścia do sprawy z mojej strony, to zostałem przez was opluty. Nie zamierzam więcej dyskutować na temat tego, czy można komuś zakazywać mikronacji wbrew jego woli. Nawet nie próbowałem tego robić, bo wiem, że odrodziłby się pod innymi personaliami. Chciałem zrobić coś ciekawego. W waszym państwie. Na waszym terenie, używając poważnej narracji i przygotowując wszystko skrupulatnie. A w zamian dostałem, czym dostałem. Nie będę tego pisał po raz czwarty. Jedyne, czego w tym wszystkim żałuję, to że zmarnowałem swój czas na próby poważnej interakcji z wami.
Dobrej nocy Federacjo. Zapewne niedługo otrzymam bana. Nie zamierzam się więcej tu wypowiadać, bo dalszy ciąg tych kwestii leży już tylko w sferze prywatnej. Więc proszę to tam mi truć głowę, jaki to jestem żałosny. A nie zaśmiecać sobie tym własne forum.

