25 Mar 2019, 23:50:53
Karetka natychmiast ruszyła. Tym czasem w karetce...
- No nie wygląda to ciekawie. Chuj. Gdzie go wieziemy? - zapytał lekarz.
- Na Smutną - odpowiedział kierowca.
- Zmieniamy. Na Smutnej nic nie zrobią. Wieź go szybciorkiem do Centralnego Szpitala Klinicznego MSW i dzwonić trzeba od razu na blok.
- No okej - przytaknął kierowca, włączając koguty.
Tymczasem oficer, wraz z panią oficer jeździli na pełnej rukwie po Krasnodarsku w poszukiwaniu kolejnego podejrzanego. Mieli ująć ich wszystkich za wszelką cenę. Stanowili oni zagrożenie dla Volkianu.
- I jak, macie coś? - odezwało się radio.
- Nie, dupa, nic nie ma.
- Czy Wy chcecie mi powiedzieć że jeden człowiek rozpłynął się i chuj wie gdzie on jest? Słowo ciałem się stało i uleciało? No trzymajcie mnie! Jak ja z Wami kretyni mam znaleźć tego pierdolnika! Do roboty. Bez odbioru.
- No nie wygląda to ciekawie. Chuj. Gdzie go wieziemy? - zapytał lekarz.
- Na Smutną - odpowiedział kierowca.
- Zmieniamy. Na Smutnej nic nie zrobią. Wieź go szybciorkiem do Centralnego Szpitala Klinicznego MSW i dzwonić trzeba od razu na blok.
- No okej - przytaknął kierowca, włączając koguty.
Tymczasem oficer, wraz z panią oficer jeździli na pełnej rukwie po Krasnodarsku w poszukiwaniu kolejnego podejrzanego. Mieli ująć ich wszystkich za wszelką cenę. Stanowili oni zagrożenie dla Volkianu.
- I jak, macie coś? - odezwało się radio.
- Nie, dupa, nic nie ma.
- Czy Wy chcecie mi powiedzieć że jeden człowiek rozpłynął się i chuj wie gdzie on jest? Słowo ciałem się stało i uleciało? No trzymajcie mnie! Jak ja z Wami kretyni mam znaleźć tego pierdolnika! Do roboty. Bez odbioru.
