25 Mar 2019, 23:31:49
Tymczasem w jednym z radiowozów, który zabezpieczał imprezę...
- No i mówię Ci. Te pały z MO sobie teraz marzną, a my z SB sobie tutaj siedzimy. Przecież nic się nie może wydarzyć... - opowiadał oficer, gdy jego wypowiedź przerwało wezwanie przez radio.
- Do wszystkich patroli. Postrzelono prezydenta Waksmana. Padło kilka strzałów. Podejrzany uciekli w stronę Bramy Wygnańców, zmierzają w stronę Cmentarza Garnizonowego. Powtarzam podejrzani zbiegli, udając się w stronę Cmentarza Garnizonowego są uzbrojeni. Zatrzymać wszelkimi możliwymi sposobami. - odezwało się radio.
- O rukwa. Co tu się to ja nie ten. No jedź! - odezwał się oficer
- No gdzie?! - wydarła się oficerka, kierująca esbecką wołgą.
- No kurwa nie wiem. Tu, tam! - pokazał machając ręką.
Po chwili na miejsce dotarło ZOMO i ORMO, które zatrzymały dwóch głównych podejrzanych. Milicja miała jeszcze wiadomości że był ktoś z nimi.
- 012 zgłoś się kurwa! - wydarło się radio.
- Zgłasza się. - odpowiedział oficer.
- Wy tłuki kamienne. Był jeszcze jeden gościu. Obstawcie wyjazdy z miasta. Nic, absolutnie nic nie może się wydostać stąd. I bez kurwa pierdolonego odbioru. Wszystko się kurwa wali.
- No to się porobiło - odezwała się oficer.
- No i mówię Ci. Te pały z MO sobie teraz marzną, a my z SB sobie tutaj siedzimy. Przecież nic się nie może wydarzyć... - opowiadał oficer, gdy jego wypowiedź przerwało wezwanie przez radio.
- Do wszystkich patroli. Postrzelono prezydenta Waksmana. Padło kilka strzałów. Podejrzany uciekli w stronę Bramy Wygnańców, zmierzają w stronę Cmentarza Garnizonowego. Powtarzam podejrzani zbiegli, udając się w stronę Cmentarza Garnizonowego są uzbrojeni. Zatrzymać wszelkimi możliwymi sposobami. - odezwało się radio.
- O rukwa. Co tu się to ja nie ten. No jedź! - odezwał się oficer
- No gdzie?! - wydarła się oficerka, kierująca esbecką wołgą.
- No kurwa nie wiem. Tu, tam! - pokazał machając ręką.
Po chwili na miejsce dotarło ZOMO i ORMO, które zatrzymały dwóch głównych podejrzanych. Milicja miała jeszcze wiadomości że był ktoś z nimi.
- 012 zgłoś się kurwa! - wydarło się radio.
- Zgłasza się. - odpowiedział oficer.
- Wy tłuki kamienne. Był jeszcze jeden gościu. Obstawcie wyjazdy z miasta. Nic, absolutnie nic nie może się wydostać stąd. I bez kurwa pierdolonego odbioru. Wszystko się kurwa wali.
- No to się porobiło - odezwała się oficer.
