25 Mar 2019, 23:12:46
Gdy muratycki prezydent stał na mównicy, wśród tłumu przemknęły zamaskowane postacie. Zachowywały się na tyle naturalnie, by nie wzbudzać podejrzeń. Nie było ich jednak więcej widać. Zniknęli tak szybko, jak się pojawili. Nie można ich było spostrzec aż do skończenia przez Kaspara Waksmana przemówienia. A wtedy było już za późno...
Przez zgiełk tłumu nagle przebił się niesamowity wręcz huk. A zaraz po nim następny. Wśród ludzi zapanowała panika, była ona jednak zbyteczna. Dwa celne strzały z karabinów snajperskich ugodziły w osobę stojącą na mównicy. Jeden nakierowany na głowę, a drugi serce. Atak nastąpił kompletnie niespodziewanie... Nie było mowy o chybieniu lub uniknięciu trafienia. Tymczasem John Boone, stojący niepostrzeżenie pośród tłum w swoim kapeluszu i płaszczu powoli się wycofał. Na jego twarzy wykwitł nikły uśmiech. Zadanie zostało wykonane...
Kaspar Waksman, Prezydent Muratyki, Minister Gloryfikacji Nordaty i Porządku, Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej, I Prezydent Federacji Nordackiej oraz Unii Trzech Narodów padł martwy na deski, wykrwawiając się na oczach tłumu. Tuż przed pomnikiem postawionym na jego cześć. Zaś po sprawcach ślad zaginął...
Przez zgiełk tłumu nagle przebił się niesamowity wręcz huk. A zaraz po nim następny. Wśród ludzi zapanowała panika, była ona jednak zbyteczna. Dwa celne strzały z karabinów snajperskich ugodziły w osobę stojącą na mównicy. Jeden nakierowany na głowę, a drugi serce. Atak nastąpił kompletnie niespodziewanie... Nie było mowy o chybieniu lub uniknięciu trafienia. Tymczasem John Boone, stojący niepostrzeżenie pośród tłum w swoim kapeluszu i płaszczu powoli się wycofał. Na jego twarzy wykwitł nikły uśmiech. Zadanie zostało wykonane...
Kaspar Waksman, Prezydent Muratyki, Minister Gloryfikacji Nordaty i Porządku, Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej, I Prezydent Federacji Nordackiej oraz Unii Trzech Narodów padł martwy na deski, wykrwawiając się na oczach tłumu. Tuż przed pomnikiem postawionym na jego cześć. Zaś po sprawcach ślad zaginął...
