10 Sie 2023, 20:22:15
Uważam, że jest to jeden z najlepiej przeprowadzonych wywiadów w historii naszego kraju. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że Rozmowy z Kardaczem wniosły naszą publicystykę na nowy, wyższy poziom. Bardzo ciekawa jest analiza tendencji z jakimi mierzy się nasza scena polityczna, a już szczególnie ta część odnosząca się do stosunków nordacko-winkulijskich. Wręcz z ust mi wyjąłeś fragment, aż zacytuję
"[...] Winkulia do II Federacji nie przystąpi.
Dlatego też stosunki z FN budować musimy jako równorzędni partnerzy i nie może
być tutaj jakiejś dziwnej intencji, typu: "A może jednak Winkulia wejdzie do FN? A
może stowarzyszenie?". [...]
Dlatego też mimo wszystko uważam, że w naszym interesie jest wspomaganie Nordaty na drodze do samowystarczalności i samodzielności, oczywiście z pozycji państwa sąsiedniego. Nie możemy dopuścić do sytuacji w której kryzys polityczny czy demograficzny doprowadzi do załamania się państwa, a tym samym elity FN będą czuć tym większą presję aby ratować się Anschlussem Winkulii. Trochę dziwi mnie fragment Ordyńskiego o o "psach ogrodnika", choć jak mam trochę naiwną nadzieję, że nie odnosił się bezpośrednio do nas. Fajnie, że ja sam zostałem wspomniany w rozmowie, aczkolwiek chciałbym sprostować, że moja opinia o zerowaniu FN na nas (nawet jeśli faktycznie coś takiego wygłosiłem), była nieznacznie przesadzona. My również korzystaliśmy z dobrodziejstw jakie oferowała nam integracja Nordacka, ale niemniej jednak uderza mnie brak docenienia nas że strony pannordstystów oraz traktowanie Winkulijczyków w sposób instrumentalny tj. jako małej zapyziałej prowincji która ma siedzieć cicho i produkować dużo postów i nie mającą prawa mieć jakichkolwiek ambicji do samostanowienia, uprawiania polityki zagranicznej czy proponowania własnych wartości i ścieżki rozwoju. Pogardliwe sformułowania Halina pod naszym adresem o "strefie komfortu", czy teksty Ordyńskiego o "psach ogrodnika", tylko umacnianiają mnie w tym przekonaniu i ukazują w praktyce jak mało FN ma nam do zaoferowania. Na pewno nie więcej niż mogłaby nam dać federacja z Leocją, Sarmacją, Edelweiss czy Lumerią. Nie wszystko w relacjach z FN jest złe i nie chcę aby poczytano moje wypowiedzi w kontekście jakiejś nienawiści do pannordatyzmu, ale w kontekście emancypacji naszego kraju w stosunkach z FN i oparciu ich o technokratyczną współprace, a nie jakieś ideologiczne czy geopolityczne mrzonki i wieczne pretensje o to, że wybraliśmy suwerenność zamiast entej federacji.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

