07 Sie 2023, 22:58:32
Gazeta Albiońska
nr. 4
Dlaczego Winkulia straciła na dołączeniu Kirianii do II FN?
Poniższy artykuł jest dopełnieniem wątku poruszonego podczas przedstawienia programu "Twierdza Norrington". Na wstępnie chciałbym zaznaczyć że ten wpis przedstawią moją opinię i niekoniecznie musi pokrywać się ona z odczuciami innych oraz państwa.
Na początku warto zaznaczyć czym była Kiriania dla mojego rządu, a czym raczej mogła być. Plany Związku na Kirianię były bardzo ambitne i wynikały z naszych planów na zwiększenie swoich wpływów na Nordacie. Należy wspomnieć również o licznych związkach między naszymi krajami. Oprócz mojej sympatii do tego kraju, łączyły nas również więzy rodzinne. Władca Kirianii, Bolesław Kirianóo von Hohenburg, szybko stał się członkiem rodu von Hohenburg i moim v-synem. Na początku istnienia Kirianii uważałem że to państwo ma ogromny potencjał na stanie się kimś ważnym na naszym kontynencie. Dlatego też, po licznych konsultacjach w moim gabinecie, zdecydowaliśmy się na krok ku zbliżeniu. Jak wspominałem wcześniej, ambicje wobec naszego byłego sojusznika były bardzo duże. Winkulia cierpi na brak przyjaciół. Jedynym państwem z którymi utrzymujemy relacje większe, niż traktat o uznaniu, jest Cesarstwo Insulii. Reset w kwestiach dyplomatycznych jest tematem na oddzielną rozmowę. Częściowym lekarstwem na to miały być relacje z Kirianią. Winkulia miała ambicję, poprzez zaangażowanie w życie narracyjne sfer gospodarczych, kulturowych oraz wojskowych, stworzyć państwo gotowe nieść miano bliskiego sojusznika. Dla jasności, nie mówimy tutaj o państwie "zniewolonym" przez nasze elity oraz podatne na skinienie władz w Kanugardzie. Chcieliśmy wykreować państwo które byłoby "poważnym graczem" na nordackiej arenie. Czy Kiriania by tego dokonała? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Państwo Wielkiego Imperatora na początku odznaczało się wielkim potencjałem, co było dobrym prognostykiem dla winkulijskich planów. Mimo spadku aktywności i zniknięciu znacznej części obywateli nasz rząd nadal uważał że sprawa nie jest stracona. Niestety szansa na to została zaprzepaszczona wraz z dołączeniem Kirianii do II FNu. Winkulia straciła szansę na stworzenie swojego "dziecka" i wątpię aby taka szansa pojawiła się ponownie. Kiriańczycy rozpoczęli nowy rozdział pod sztandarem nordackiej wspólnoty i pozostaje nam życzyć im wszystkiego dobrego. Teraz ważniejszą sprawą jest znalezienie nowego sojusznika i odbudowanie naszych relacji z państwami nordackimi.

