07 Sie 2023, 17:30:00
(06 Sie 2023, 15:42:24)Alfred Fabian napisał(a): Akurat siedzę w pociągu, więc tylko na szybko. Dziwi mnie nazywanie Sarmacji jakąkolwiek potęgą. Sarmacja spadła i tego nie można ukrywać. Aktualnie, z obecnym Kanclerzem Filipem I Gryfem udało nam się znaleźć jeden aspekt pod którym Sarmacja jest "największa" i jest to liczba osób wykazująca aktywność, ale nie w perspektywie miesiąca, a całego roku. Nadal można o Sarmacji mówić jako o bramie do mikroświata, ale sam antysarnatyzm i strach przed jej "potęgą" jest nieuzasadniony rzeczywistymi faktami i statystykami. Jak chcecie budować sensowną przeciwwagę względem innego "mikroświatowego imperium", to względem Edelweiss i Leocji, a nie Sarmacji.
Nie mówię, że w Sarmacji jest fatalnie, ale na pewno czasy świetności ma za sobą i te czasy nie wrócą zbyt szybko, o ile w ogóle. Tylko z perspektywy pobocznego obserwatora pewnie widać to trochę mniej, niż osoby, która faktycznie siedzi w tym od środka, nawet nieszczególnie aktywnie, tak jak ja aktualnie.
Wykazanie się największą aktywnością w przeciągu miesiąca, to i byle yoyonacja potrafili. W tym kontekście KS prześcigał już Al-Rain, Bialenia, Suderland, UTN czy Kugaria - wszystkie te kraje już de facto zakończyły działalność i nie został po nich żaden ślad (oczywiście poza RB póki co). Tutaj mamy przykład klasycznego nordaciarskiego wyobrażenia o potędze kraju tj. "hlip hlip mamy wyncyj postuf niż zarnadzja !!!111'', nie chcę być złośliwy ale siła tego państwa tkwi w czymś innym niż tylko w aktywności w ujęciu miesięcznym. KS przez ponad 20 lat istnieje i to już samo w sobie powinno obudzić w nas pokorę, wszyscy pretendenci do deklarowania KS poszli w niepamięć przez ten czas. Sarmacja ma obok ćwierć miliona postów jakie napisała w tym okresie kilkanaście tysięcy artykułów prasowych, dziesiątki jak nie setki tytułów prasowych, w KS powstały całe tomiki wierszy, opowiadań, powieści, przewinęły się tuziny fascynujących i charyzmatycznych polityków i postaci, o rozbudowanych systemach informatycznych nie wspomnę. Tak jak z resztą zauważył JKM KS nadal pozostajemy bramą do mikroświata, jednym obok KD mikro wspominanym na wikipedii i długo tak jeszcze pozostanie (jestem obecny na wikipedii od roku 2016 i znam mentalność ludzi pilnujących tamtejszego porządku). Obok KD jest to też jedyne państwo z sensowną wymianą pokoleń. Nie mówię, że Nordata ma nie mieć ambicji i poddać się (urojonemu) dyktatowi KS, ale może tak się zastanówcie, co niby mamy takiego do zaoferowania nowym przybyszom? Federacja Nordacka nie jest w stanie nawet obiecać swoim obywatelom, że za 3 lata będzie nadal istnieć, że ktoś znowu nie spali forum lub FAPu kwitując to słowami "bo się wkurwilem", KS istnieje stabilnie od 20 lat i będzie istnieć jak sądzę jeszcze długo, natomiast UTN i pierwsze FN ukazało jedynie, iż jest projektem sezonowym. Za pierwszego FN nie było ani ciekawego życia politycznego, tylko pełno pustej legislacji na którą i tak Kamiljan i Waksman kładli lachę, bo w końcu mieli się za najmądrzejszych, życie kulturalne i gospodarcze de facto toczyło się tylko w Winkulii i od tej pory niewiele się zmieniło.
Przede wszystkim najważniejszą walutą w mikro jest po pierwsze zaufanie, po drugie stabilność wszystko inne nie ma jakiegokolwiek znaczenia co z tego, że Republika Suderlandu no nie wiem w kwietniu 2016 napisała więcej postów niż KS, skoro dziś tego kraju nawet nie ma? Jaki to ma wpływ na obecną naszą rzeczywistość? A KS ma się lepiej, a raz gorzej ale ciągle jest w grze tak jak ledwie żywy, ale jednak niezupełnie martwy Dreamland. Z tej okazji chciałbym przypomnieć cytat Daniela von Witta na temat Winkulii z 2018 r. tutaj.
Nie mówię, że wasze ambicje są złe, tylko że też przydałoby się wam odrobine więcej pokory i lepsze przemyślenie oceny sytuacji. Tymczasem ja sam nie uważam, że przyjęta przez nas polityka zagraniczna jest zgubna. Póki co nic nie wskazuje, że FN będzie trwać przez lata w przeciwieństwie do Sarmacja, KS ma wciąż aktywną dyplomację więc jest sens utrzymywać z nimi relacje dyplomatyczne, a poza tym wciąż są źródłem imigracji do naszego kraju, nie mówiąc już o całym Know-how, legislacyjne czy informatyczne, które w przeszłości pozwoliło nam wydobyć Winkulię z grona yoyonacji.
Przede wszystkim najważniejszą walutą w mikro jest po pierwsze zaufanie, po drugie stabilność wszystko inne nie ma jakiegokolwiek znaczenia co z tego, że Republika Suderlandu no nie wiem w kwietniu 2016 napisała więcej postów niż KS, skoro dziś tego kraju nawet nie ma? Jaki to ma wpływ na obecną naszą rzeczywistość? A KS ma się lepiej, a raz gorzej ale ciągle jest w grze tak jak ledwie żywy, ale jednak niezupełnie martwy Dreamland. Z tej okazji chciałbym przypomnieć cytat Daniela von Witta na temat Winkulii z 2018 r. tutaj.
Nie mówię, że wasze ambicje są złe, tylko że też przydałoby się wam odrobine więcej pokory i lepsze przemyślenie oceny sytuacji. Tymczasem ja sam nie uważam, że przyjęta przez nas polityka zagraniczna jest zgubna. Póki co nic nie wskazuje, że FN będzie trwać przez lata w przeciwieństwie do Sarmacja, KS ma wciąż aktywną dyplomację więc jest sens utrzymywać z nimi relacje dyplomatyczne, a poza tym wciąż są źródłem imigracji do naszego kraju, nie mówiąc już o całym Know-how, legislacyjne czy informatyczne, które w przeszłości pozwoliło nam wydobyć Winkulię z grona yoyonacji.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

