Zarówno Tadeusz i Romanow są głowami państw trzecich. Ciekawe czyim interesom by przede wszystkim służyli? I po co się tam w ogóle pchają? W przypadku Tadeusza jest to jeszcze zrozumiałe, jako że Hawiland ma dość bliskie stosunki z Efen... ale Romanow? Espada będzie chyba kandydatem najbardziej stabilnym, najsensowniejszym, i stety lub niestety najnudniejszym dla sytuacji międzynarodowej.
|
Wieści z zagranicy
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości |
