16 Lut 2023, 21:40:08
(13 Lut 2023, 23:32:08)Joachim Cargalho napisał(a): - Trochę, nie znaczy, że dobrze - powiedział nieco sarkastycznie do Henryka Wespucciego, wsłuchując się w kolejne daty.
- Ile Pan już ma? - zapytał.
Kiedy padła 25 lipca, zerknął an swoją kartę i aż obejrzał ją z drugiej strony.
- Czy te daty są w ogóle możliwe do wylosowania? - mruczał pod nosem ostentacyjnie machając kartą.
Oczywiście, Księżna Fatima na swojej karcie miała 25 lipca...
Chwilę później szczęśliwie padło 12 grudnia, które jakimś cudem na jego karcie był obecny.
Wespucci chwilę się zamyślił. Wylosowano już kilka kolejnych liczb, gdy ten przypomniał sobie, że rozmówca coś do niego mówił.
- Szczerze to niewiele tego jest - odparł z rozczarowaniem. Przklinał kolejne losowane cyfry, które tylko go oddalały od sukcesu.

