13 Lut 2023, 23:32:08
- Trochę, nie znaczy, że dobrze - powiedział nieco sarkastycznie do Henryka Wespucciego, wsłuchując się w kolejne daty.
- Ile Pan już ma? - zapytał.
Kiedy padła 25 lipca, zerknął an swoją kartę i aż obejrzał ją z drugiej strony.
- Czy te daty są w ogóle możliwe do wylosowania? - mruczał pod nosem ostentacyjnie machając kartą.
Oczywiście, Księżna Fatima na swojej karcie miała 25 lipca...
Chwilę później szczęśliwie padło 12 grudnia, które jakimś cudem na jego karcie był obecny.
- Ile Pan już ma? - zapytał.
Kiedy padła 25 lipca, zerknął an swoją kartę i aż obejrzał ją z drugiej strony.
- Czy te daty są w ogóle możliwe do wylosowania? - mruczał pod nosem ostentacyjnie machając kartą.
Oczywiście, Księżna Fatima na swojej karcie miała 25 lipca...

Chwilę później szczęśliwie padło 12 grudnia, które jakimś cudem na jego karcie był obecny.
![[Obrazek: eFNkaw1.png]](https://i.imgur.com/eFNkaw1.png)
