23 Paż 2022, 16:27:30
Żmigrodzki wysiadł z automobilu i przysiadł na okolicznym pieńku. Wyciągnął z kieszeni płaszczu paczkę Winewiasów i paczkę zapałek. Wydobył papierosa i zapalił go płonącym kawałkiem drewna. Zaciągnął się kilka razy, po czym wstał i podszedł do auta. Z bagażnika wyciągnął drewniany łuk i kołczan z trzema zaostrzonymi strzałami. Podszedł on do stanowiska, dla łuczników, przyjął odpowiednią pozycję i zaczął jedna po drugiej wystrzeliwać strzały, cały czas przy tym trzymając w ustach papierosa. Gdy skończył, podszedł do tarczy i spojrzał na wyniki:
![[Obrazek: 1.png]](https://i.ibb.co/MsV1ZGY/1.png)
![[Obrazek: 2.png]](https://i.ibb.co/d6ZyYD7/2.png)
![[Obrazek: 3.png]](https://i.ibb.co/7vF1J4c/3.png)
- Näg urë - powiedział pod nosem Żmigrodzki, dopalając papierosa i odchodząc ze strzelnicy.
![[Obrazek: 1.png]](https://i.ibb.co/MsV1ZGY/1.png)
![[Obrazek: 2.png]](https://i.ibb.co/d6ZyYD7/2.png)
![[Obrazek: 3.png]](https://i.ibb.co/7vF1J4c/3.png)
- Näg urë - powiedział pod nosem Żmigrodzki, dopalając papierosa i odchodząc ze strzelnicy.
