Burek wziął łuk, trzy razy napiął cięciwę i trzy razy wypuścił strzałę. Ale tylko za pierwszym razem zdołał trafić w tarczę. Landgrabiemu z pewnością nie dopisywało dzisiaj szczęście, choć niektórzy mówią, że mogło to mieć związek z ilością wypitych wcześniej trunków. Faktycznie Burek zdawał się stać jakoś niezbyt pewnie na swoich nogach.
