01 Wrz 2022, 18:32:46
Przede wszystkim myślę, że często źle rozumiemy pojęcie neutralności. Mianowicie, według mnie, neutralność to brak uczestnictwa w żadnego rodzaju zorganizowanych sojuszach wojennych. W skrócie - neutralność oznacza wyrzeczenie się wszelkiej chęci działań wobec innych państw.
Jednak neutralność nie oznacza, iż Winkulia powinna być obojętna wobec naruszeniom reguł prawa v-międzynarodowego i łamania wyznawanych przez nasze państwo wartości. Więc myślę, że przystąpienie do takowego oświadczenia nie było by żadnym zwrotem w naszej dotychczasowej polityce zagranicznej.
Jednak nie chcę do czego nawoływać, czy też zniechęcać - od podejmowania takich decyzji są rzecz jasna władze naszego państwa. Lecz należy pamiętać, że upadek I ZW był także pochodną inwazji, gdzie agresor zupełnie zignorował jakąkolwiek przyzwoitość i zasadę suwerenności narodu.
Jednak neutralność nie oznacza, iż Winkulia powinna być obojętna wobec naruszeniom reguł prawa v-międzynarodowego i łamania wyznawanych przez nasze państwo wartości. Więc myślę, że przystąpienie do takowego oświadczenia nie było by żadnym zwrotem w naszej dotychczasowej polityce zagranicznej.
Jednak nie chcę do czego nawoływać, czy też zniechęcać - od podejmowania takich decyzji są rzecz jasna władze naszego państwa. Lecz należy pamiętać, że upadek I ZW był także pochodną inwazji, gdzie agresor zupełnie zignorował jakąkolwiek przyzwoitość i zasadę suwerenności narodu.
