23 Sie 2022, 22:00:13
Po rozmowie z synem, matka uspokoiła się i odetchnęła z ulgą. Tak się cieszyła,że nic się nie stało mu oraz innym. Najchętniej by była przy nim ale ze względu bezpieczeństwa oraz przez obowiązki nie mogła przyjechać. Liczyła, że jednak zobaczą się w sobotę podczas ślubu, a potem sama go odwiedzi. Również zapewniła go, że zaraz z pewnością wyśle potrzebne rzeczy oraz jedzenie dla potrzebujących. Chociaż tak mogła pomóc w tej złej sytuacji. Jeszcze chwilę z nim porozmawiała i zakończyła rozmowę. Miała nadzieję, że szybko zobaczy i przytuli swojego jedynaka.
( – ) Fatima Popow-Chojnacka
