23 Sie 2022, 21:13:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23 Sie 2022, 21:13:37 przez Fatima Popow-Chojnacka.)
Fatima właśnie jadła kolację w Pałacu Książęcym w Grodzisku, gdy osoba ze służby zdenerwowana i zdyszana przybiegła do jadalni. Co ją na początku zirytowało, bo nie lubiła jak w trakcie spożywania posiłku chcieli od niej obowiązków. Biedak z tego pośpiechu i bojąc się powiedzieć co się stało, ledwo co wydusił z siebie, że kobieta ma przyjść natychmiast do swojego gabinetu. Nieco wkurzona, głośno wzdychając z łaski podniosła się, podziękowała za posiłek i poszła do tego gabinetu. Gdy weszła jej oczom czekał na nią jeden z wyższych pracowników. Zdziwiona przeczuwając, że niecodzienna wieczorna wizyta nie będzie miła usiadła przy biurku. Zaczęła uważanie słuchać o wydarzeniach w Norigton. Nie mogła w to uwierzyć. Poczuła się źle, poczuła wielki strach o swego syna. Miała już czarne myśli. Od razu w pośpiechu wzięła telefon i wykręciła nerwowo numer. Nikt nie odbierał, jego ojciec też. Pewnie chwilowe zakłócenia albo najgorsze.. Natychmiast kazała kogoś tam wysłać i poszukać inną drogą kontaktu. Musiała wiedzieć, czy nic się nie stało jej synowi. Kobieta ze służby widząc w jakim stanie jest Hrabina podała jej ziołowe leki na uspokojenie. Fatima nie chciała nigdzie wyjść. Czekała przy tym biurku cała w nerwach prawie płacząc.
( – ) Fatima Popow-Chojnacka
