22 Sie 2022, 15:36:17
- A myślałem, że to ja się spóźnię! - Alfred zaśmiał się do syna, który widocznie bardzo ucieszył się na jego widok - Miałem nadzieję, że uda się tutaj zaprosić również przyjaciół z Edelweiss, ale oni chyba ostatecznie wolą cieszyć się łódką.
Alfred zsiadł z konia i przywiązał go do drzewa. Co prawda, nie bał się, że ucieknie, bo konie były tresowane, ale strzeżonego pan Bóg strzeże. Miał dobre wspomnienia związane z końmi. W jego stadninie nadal było kilka wspaniałych egzemplarzy. Pokazał zdjęcie prawdopodobnie najszybszego czempiona w stajni, które zawsze miał przy sobie Bazylemu.
![[Obrazek: s3qnavs.jpg]](https://i.imgur.com/s3qnavs.jpg)
- To Hordegwwaar. Najlepszy koń w mojej stadninie. Gdyby nie on, to pewnie bym ją zamknął. - Alfred opowiadał - A tak, czasami pościga się z resztą. Może wkrótce uda się wznowić wyścigi, to i zaraz pojawi się w mieście trochę hazardzistów. - plany były ambitne, ale motywacji czasami brakowało i tylko dlatego, to cały czas odwlekał w czasie. Może w końcu jednak się coś zmieni.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
