22 Sie 2022, 15:28:46
Bazyli w pewnym momencie ujrzałz dala pewnego jeźdzca, który okazał się nikim innym jak jego ojcem.
-Witaj ojcze!
Powitał go wesoło zsiadając z konia
-Zaczekamy jeszcze na gości z Kirianii i możemy ruszać.
Spojrzał w stronę gęstwin kryjących pełno zwierzyny małej i dużej
-Witaj ojcze!
Powitał go wesoło zsiadając z konia
-Zaczekamy jeszcze na gości z Kirianii i możemy ruszać.
Spojrzał w stronę gęstwin kryjących pełno zwierzyny małej i dużej
~JKW Jerzy I Izaak von Hohenburg
