16 Sie 2022, 18:29:49
Alfred oglądał właśnie perły znad Złotego Wybrzeża. Co prawda, miał często okazję sam tam przebywać, nawet zabrał tam na randkę Fatimę. Piękne czasy, ciekawe czy pamiętała, jak baraszkowali razem na brzegiem morza. Było im wtedy tak wspaniale. Z rozmyśleń wyrwał go jednak posłaniec, wysłany prosto z jego Zamku w Kanugardzie.
- Wasza Wysokość! Wasza Wysokość - rozlegało się z daleka.
- Nie przeszkadzaj mi - odparł Król, po czym wrócił do oglądania pereł
- Ale to ważne, Wasza Miłość - posłaniec nie dawał za wygraną - niech WKM spojrzy, leżało na samym dole skrzynki pocztowej. Jakiś dureń nie przekazał do rąk własnych...
Alfred otworzył zwój, po czym jego oczom ujrzało się zaproszenie na bankiet u swojej byłej, Lieselotte Augentrost. Celem zabawy miało być odnowienie adopcji oraz adopcja łącznie dwóch córek, z czego w jednej Alfred dyskretnie się podkochiwał. Ale nie starał się, bo wiedział, że to nie progi dla niego.
- Dlaczego ja dostaję to dopiero teraz! Wychłostać każę tego chłystka, poczmistrza, za to że pozwolił na wrzucanie korespondencji zza granicy do skrzynki!
Po chwili odwrócił się do sprzedawcy, położył przed nim plik banknotów i poprosił o 3 największe perłowe naszyjniki.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
